niedziela, 15 lipca 2012

Słowo na niedzielę, zupełnie niekosmetycznie...

Dziś nietypowo, bo niekosmetycznie, ale także babsko,bo zakupowo. Kończący się tydzień minął szybko, dużo się działo. Ostatnie dni obfitowały także w ważne wydarzenia:)
Między innymi - na świat przyszedł Błażej, drugi Synek bliskich Nam Osób:) Ponieważ Błażej zdecydował się przyspieszyć swoje narodziny o parę dni, powitalny prezent także musiał zostać zorganizowany w expresowym tempie.
Udało Nam się znaleźć Panią Agnieszkę, z okolic Łodzi, która prowadzi internetową działalność i tworzy boskie dzieła sztuki na różne okazje. Nasz nietuzinkowy "tort" prezentował się następująco:

Kolejno,  w sobotę swe Święto miała moja Mama.
Mummy zapragnęła powiększyć swoją kolekcję ozdób kuchennych z serii Sweet Home. Cukierniczka, solniczka, pieprzniczka i masa innych gadżetów, wszystkie z jednym logo cieszą oko i doskonale komponować się będą z wnętrzem kuchni Rodziców. 
W sieci znalazłam sklep, który dysponował szeroką gamą szukanych przeze mnie akcesoriów, a także różnymi innymi, pięknymi rzeczami. 
*Przestrzegam więc gadżeciary takie jak ja, przed wchodzeniem do tego sklepu, bo to może nie skończyć się na jednej rzeczy:)))






 Podczas wybierania prezentów, znalazłam także parę ozdóbek dla siebie.



Piszę Wam o tych wyjątkowo niekosmetycznych zakupach, ponieważ ostatnio rzadko zdarzały mi się udane zakupy w sieci. Sklep, w którym zakupiłam te różności jest naprawdę godny polecenia. Szybka, bezproblemowa wysyłka kurierem (cena za pobraniem, nie różni się od płatności z góry), zachowanie komunikacji między sprzedawcą, a kupującym, szkło dokładnie opakowane w folię bąbelkową i każda rzecz w osobnych kartonikach (dokładnie chroniły każdy element).

Jako, że jestem córką swoich Rodziców, mnie także trafił się prezencioszek, który dzielnie prezentuje mój model - Pan Pomocna Dłoń:)

Lubicie takie domowe pierdółki? Jaki motyw dominuje w Waszych kuchniach? Dajcie znać, czy tylko mnie dopadła mania zazieleniania kuchennych kątów:)
Ściskam:*
eM.

P.s. Post ten nie jest przez nikogo sponsorowany, nie ma też charakteru reklamowego, nikt nie kazał mi pochlebnie wypowiadać się o żadnej z firm.

30 komentarzy:

  1. jakie fajne te zielone pieski do kuchni ;)) i te zestawy dla mamy b. mi sie podobaja :) wiecej wpisow niekosmetycznych prosimy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podobują:))) takie nietypowe:) Wpisy niekosmetyczne sprawiają mi chyba jeszcze więcej satysfakcji jak te o kosmetykach, muszę się więc postarać. Dzięki Madzik:*

      Usuń
  2. Sliczne zdobycze;) Wsio mi się podoba.Ja jak mieszkałam na swoim cały czas latalam po sklepach czy rynku i kupowałam pierdolki do domu;) Teraz niestety nie jest to możliwe,ale mam nadzieje,ze nadrobie angielskie zaległości;) Miłego wieczorku. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urządzanie domku to super sprawa. Ajmlowinit:D

      Usuń
  3. Rzeczywiście świetne te pierdoły :) i te pieskowe rękawiczki ! Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To wszystko śliczne:)My właśnie dopiero będziemy zaczynali robić kuchnię więc jeszcze nie kupuję takich ,,pierdółek" ale już oglądam czuję że mnie też opęta szał ich kupowania:)Uwaga wchodzę na stronkę co podała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc powodzenia w tworzeniu własnego kuchennego kącika:))) ja wciąż odpicowuje każde możliwe miejsce w swym domq, to silniejsze ode mnie. A własne mieszkanko to skarbonka bez dna, nie ma co:) ale lubię to.

      Usuń
    2. Dokładnie,tego dna nie widać:)

      Usuń
    3. Ale ileż potem radości:))

      Usuń
  5. Cudowności, jestem mega szczęśliwa!
    Zaraz idę ozdabiać kuchnię.
    Po raz kolejny bardzo, bardzo dziękuję!

    Niestety, ale muszę to opublikować na blogu:
    MAM NAJCUDOWNIEJSZĄ, NAJUKOCHAŃSZĄ CÓRKĘ NA ŚWIECIE !!!!!!!!!!!

    M :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥ Cieszę się, że się podoba, nie ma za co, też Cię/Was KOCHAM Mum:* ♥

      Usuń
  6. To sobie poimprezowałaś ;)

    Moja mummy obchodzi za 2 tygodnie urodziny i już rozmyślam nad prezentem dla niej, a sprawić jej fajny prezent nie jest łatwo bo mummy należy do osób wybrednych. Myślałam na biżuterią złotą bo coś ostatnio wspominała o czymś złotym z perełkami, a że będą to 50 urodziny to myślę, że będzie to trafiony prezent :)

    Uwielbiam kuchenne pierdoły ale jednak wole proste wzory coś ala prezent dla Twojej mamy :)

    Aaaa...dopiero zauważyłam, Twoja mama czynnie uczestniczy w Twoim blogowym życiu ;) Pozdrowienia dla mamy i STO LAT jeżeli to święto, które obchodziła mama to były urodziny :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama najwierniejsza Czytaczka, tylko komentarze, to wyższa szkoła jazdy, ale jak widać radzi sobie:)))

      Okrągłe urodziny, to biżu wydaje mi się trafionym pomysłem, jeśli Mama Twa nosi złoto, to jak najbardziej, pamiątka na lata.

      Ja uwielbiam dawać prezenty, a sama podobnie jak Twa Mama jestem wybredna, no ale co począć.

      Dzięki za życzonka i wzajemnie, niebawem dla Twej "Lwiej" Mamy:))

      Usuń
  7. ten sklep mnie zauroczył! lecę przeglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać, czy coś wpadło Ci w oko:)

      Usuń
  8. jakie piekne rzeczy! Tez jestem ogromna gadzeciara a odkad zamieszkalam 'na swoim' uwielbiam ogladac i kupowac filizanki, solniczki, pieprzniczki. Malo co sprawia tak wielka radosc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, najgorsze, że to bardzo wciąga, a mieszkanie z gumy nie jest:D

      Usuń
  9. Tort śliczny, ale rzeczy z tego sklepu to juz CUDA!!!
    Zaraz tam lecę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Torcik z pieluch....bajka!!
    W imieniu Błażeja...WIELKIE DZIEKI!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. pytalas o kosmetyki Marizy;) u mnie troche recenzji, postaram sie przyblizyc wam te kosmetyki;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezawodną masz pamięć:) na bank Cię odwiedzę;)

      Usuń
  12. no troszkę czasu mi zajęło odświeżenie bloga, a najwięcej chyba zrobienie napisu na przezroczystym tle, nie jestem jakoś specjalnie zaznajomiona z programami graficznymi więc musiałam informacji szukać u wujka google :) ale warto było bo teraz jestem zupełnie zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mnie przestraszyłaś. Na razie ogarniam inne kwestie techniczne, później zaś zasiądę do graficznego menu oraz szaty graficznej. Mówisz zatem, że bez Wujka się nie obędzie? Z jakiego programu korzystałaś?

      Usuń
  13. ale urocze dla siebie dzbanuszki wybrałaś, cudo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorzej, że nie mam ich gdzie postawić, ale pracuję nad tym:))

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, pamiętaj, że nie przejdę wobec niego obojętnie. Jeśli prowadzisz bloga na pewno Cię prędzej czy później odwiedzę.
Jeśli jednak chcesz zostawić tu reklamę, czy inny spam, to wiedz, że nie ujdzie Ci to na sucho! ;)
M.