Dziś tytuł zdradza cały temat mojego wypracowania - nie będzie niespodzianki.
W zeszłym miesiącu paznokieć z małego palca uległ mechanicznemu uszkodzeniu w ferworze domowych porządków. Tragedia. Złamał się do tego stopnia, że musiałam go skrócić do granic możliwości. Pozostała ekipa pazurków była długa i zdrowa, ale osobiście mnie razi, gdy jeden "z grupy" wyróżnia się krótkością, więc zafundowałam całej brygadzie ścięcie "na jeża". Raz na jakiś czas wydaje mi się to wręcz wskazane. A przy tym komfort śmigania po klawiaturze, bądź też korzystanie z kosmetyków, gdzie trzeba zanurzać paluszka jest niesamowity:)))
Pomyślałam, że sfotografuję dla Was moje doświadczenie, w jakim tempie paznokcie rosną za sprawą moich ulubieńców. Mowa tu odżywkach do paznokci Eveline Cosmetics wzbogaconych szwajcarską recepturą, które to jak się okazało (blog to super przypominacz, kalendarz i utrwalacz wielu dat) zaczęłam stosować w grudniu ubiegłego roku i są ze mną do dziś. Tu wspominałam o nich parę słów.
Moim problemem były rozdwajające się końcówki paznokci, które
potrafiły schodzić płatami, a także zadziorki. Na inne kwestie nie narzekałam. Początkowo dostosowywałam się do zaleceń producenta, czyli nakładanie codziennie jednej warstwy i po 4 dniach zmycie jej i tak w koło. Po upływie 1-2 miesięcy odżywki stosowałam jako lakier bazowy tzw. base coat, pod kolorowe lakiery i tak jest do dzisiaj. Mam już trzecią buteleczkę. Osobiście nie zauważyłam różnicy między tą z diamentem, a 8w1.
Info, co do składu i takich fajnych efektów jakie można uzyskać w niedługim czasie podkusiło mnie, by zapytać wujka Googla czym jest FORMALDEDYD?
Ten odpowiedział mi, że to tzw. "aldehyd mrówkowy - organiczny związek chemiczny, będący gazem o charakterystycznej, duszącej woni i silną trucizną (?!?). Ma zastosowanie przy wyrobie żywic syntetycznych, włókien chemicznych, barwników i jako środek odkażający. Jest stosowany również jako konserwant. Jego numer jako dodatku do żywności to E 240". Na całe szczęście nie obgryzam paznokci, więc jeśli jego 2% -owość daje skuteczność w regeneracji płytki paznokcia, to muszę z tym żyć. Warto także dostosować się do zaleceń i smarować skórki natłuszczaczami:), by zapobiec ich wysuszeniu.
Acha i jeszcze jeden minusik, ale nie dotyczący samego produktu. Niestety naczytałam się ostatnio wiele niepochlebnych opinii nt. tejże marki - bardzo zasmuciła mnie wiadomość o nierzetelności i niekompetencji firmy samej w sobie.
Gdyby nie niektóre Kosmetyki Wszech Czasów wg mojej skromnej opinii nigdy nie kupiłabym niczego więcej od nich. Oj nieładnie.
___
Podejrzewam, iż swoje przysłowiowe pięć groszy wtrącił także to szybkiego porostu zdrowych paznokci mój ukochany BIOTEBAL 5, którego będę wychwalać pod niebiosa, bo jest tego warty!
Stosuję go ponad 2 m-ce o czym już wspominałam nie raz. Wciąż nie mogę uwierzyć, że udało mi się być na tyle sumienną, by codziennie zażywać jedną tabletkę. Dzięki temu nie tylko moje włosy są mi za to wdzięczne, ale i paznokcie - twarde jak stal.

Po miesiącu stosowania mych rytuałów płytka paznokci powróciła do formy.
Efekt przed i po, dla niedowiarków! A dla wszystkich obgryzaczy paznokci i cierpiących na syndrom "one mi nie chcą rosnąć" polecam z czystym sumieniem tabletki z biotyną i którąś z odżywek Eveline.



