Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria do domu. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Jesienne dodomkowości - Empik, Ikea...

Hej, dawno nie było postu o zakupach do domu, więc "specjalnie" na tę okazję postawnowiłam coś zorganizować:) 
Oczywiście żartuję, splot wydarzeń zaprowadził mnie do Empiku, gdzie czekam na przecenę poduszek, które mam w planie kupić. Snując się po sklepie dostrzegłam kilka przecenionych stoisk, a tam coś, co zawsze miałam w planach, czyli...ozdoby ścienne. Zawsze przyciągają mnie do siebie produkty z obniżką cen, no bo kto z Nas lubi przepłacać?
Zdecydowałam się na 3 obrazki płócienne z romantycznym wzorem/napisem 
 oraz trzy świeczniki pokryte zgrubieniami imitującymi zimowy sweterek:) Za wszystko zapłaciłam poniżej 40 zł.
Pojawił się drobny problem, ponieważ nie chciałam dziurawić aż nadto ścian, postanowiliśmy zatem wybrać się na wycieczkę do Ikei, w poszukiwaniu inspiracji, albo prościej mówiąc półek;)
Wizyta zakończyła się owocnie, wyjątkowo szybko, a wyszliśmy z dwiema półkami na zdjęcia - Ribba (115 cm-długość za 29,99 szt.) oraz z przypadkowo wziętym dwupakiem ozdobnych kartonów Pingla (8 zł) - nie wiem jeszcze do czego się przydadzą, ale wzór taki swojski :))
Nie sądziłam, że znalezienie odpowiedniej wysokości na umiejscowienie półek może być AŻ tak problematyczne, jednak jak zwykle z opresji wybawił mnie osobisty Supermen, a'ka Pomocna Dłoń.
Po DŁUGICH rozmowach ustaliliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie asymetria:)
Dla urozmaicenia jesiennych wieczorów, ku ozdobie świąteczne lampki, nadające klimatu..., które nie każdemu muszą się podobać, jednak ja mam do nich słabość (może tylko zmieniłabym okablowanie na jasne). W planach jest jeszcze dodanie Naszego wspólnego zdjęcia, mam nadzieję,że zrealizuję ten plan do końca tygodnia:)
I co sądzicie?
Lubicie dekorować swoje domki/pokoje/kąciki?
Jak je upiększacie w okresie jesienno-zimowym?
Ściskam.
PODPIS

niedziela, 6 października 2013

Jesienna chciejlista - dla domu...

Dzień dobry.
Nie wiem czy  jest to widoczne, ale staram się na jesień zmienić "ubranko" blogowi (?). Kombinuję ile wlezie, ale niestety brak umiejętności informatycznych uniemożliwia mi dopracowanie całości. Podczas zmian zlikwidowałam zakładkę "łiszlist", która pomimo swojej przydatności w życiu (skrupulatnie wykreślałam "zdobyte" pozycje) zaczęła mnie irytować. Stwierdziłam, że co jakiś czas, może sezonowo będę umieszczać swoją listę życzeń/marzeń do spełnienia.
Dzisiejsza notka będzie właśnie początkiem zachcianek, ale wyjątkowo niekosmetycznych. 
Nie raz już wspominałam, że zakupy do domu sprawiają jeszcze większą frajdę niż te kosmetyczne. Nie ukrywam, że jednak łatwiej jest znaleźć pomadkę w ulubionym kolorze, niż ten wymarzony obrus:/ W kwestii kolorystyki preferuję fiolet, zieleń, biel, ewentualnie czerń, czy szarości - wszystko staram się dopasować tak, by każde z pomieszczeń w domku współgrało ze sobą.
 *
Część pierwsza chciejlisty to gadżety z zapewne nieobcego Wam sklepu ;) - IKEA.


 Rachunek sumienia:
 Kolejna część wpisu to poszukiwany-poszukiwana - rzeczy, które przydałyby mi się, ale nie znalazłam na razie konkretów.

WANTED!
Poduchy:
 Komplety pościeli:
 
 Obrusy:

Ciekawa jestem Waszego zdania na temat tego typu postów na Babskiej Przystani? 
Domek to skarbonka bez dna, więc ciągle trzeba nabywać coś nowego - zwłaszcza, gdy ma się bzika na punkcie metamorfoz pomieszczeń. Mam w głowie masę pomysłów, ale czasem brak mi podpowiedzi, czy to coś będzie fajne, czy nie. Do zagospodarowania mam także wiele ścian, (fototapetami, ramkami, jakimiś zdjęciami, nalepkami) ale wena na razie nie dopisuje - pomożecie? :)
*
Aha, jeśli znacie godne polecenia miejsce w sieci (i nie tylko) z poduszkami, ładną pościelą, w przystępnych cenach, urodzajnych kolorach, nie pogardzę ciekawymi linkami w komentarzach:) Dziękuję, już z góry.

Spokojnej niedzieli.
Całuję.
PODPIS

niedziela, 28 kwietnia 2013

Wiosenne dodomkowości...

Dzień dobry.
Zamiast słońca obudził mnie deszcz - na szczęście, nie przeszkodził mi w dodaniu kolejnej notki.
Zakupy z ostatnich miesięcy, wyjątkowo niekosmetyczne. To one  sprawiają mi chyba jeszcze większą frajdę, niż zakup kolejnych pudrów, szminek, czy balsamów.

W moim otoczeniu jest masa tanich sklepów - wszystko po 1,23, po 1,5, po 3 zł, itd., itp. Gadżetów tam jest co nie miara - do domu, dla dzieci - wszystko i nic.
Skłamałabym pisząc, że jakość produktów jest świetna, nie oszukujmy się, to nie DUKA, czy Home&You... nie mniej, czasem zaopatruję się tam, w różne pierdółki. Tym razem padło na metalowe serducha, którymi można odciskać wzorki.


Ponieważ nie mam talentu do słodkich wypieków, wykorzystuję te blaszki do ozdoby jedzeń, na przykład tak:

Tuż przed świętami wielkanocnymi w Avonie wyszła oferta akcesoriów do domu, trochę tekstyliów i właśnie akcesoriów kuchennych.
Nie mogłam się oprzeć, by nie zakupić przeuroczego stojaka na babki (bo to jedyne co umiem "upiec") 
oraz silikonowych, ozdobnych form do babek. Rzadko zaopatruję się w NIEkosmetyki z tej firmy, bo ceny wydają mi się wygórowane. Niestety nie znalazłam nigdzie indziej podobnego ozdobnika.



Świąteczne ciacha prezentowały się następująco:




Czymże byłoby ozdabianie domku bez wizyty w Ikei? Raz na 2-3 miesiące jeżdżę tam, bo zawsze wpada mi coś w oko podczas przeglądania ich strony. Masa ciekawych rozwiązań, mnóstwo kolorów, z reguły rozsądne ceny.


Tym razem cel był jeden - duży, czarny lampion, który był mi potrzebny do realizacji majowego, osobistego projektu "odpicuj swój Domek", o którym zapewne także niedługo przeczytacie (jeśli tylko zostanie w pełni zrealizowany:).
Do lampionu zmieści się większa świeca, chwyciłam więc pierwszą lepszą, bezzapachową (jako, że lampion będzie mieszkać na zewnątrz).
Ze względu na zaginięcie, w niewyjaśnionych okolicznościach jednej łyżki do sałatek - zmuszona byłam kupić nowy komplet - w kolorze turkusu?
Przebywanie w dziale kuchennych dodatków to niebezpieczeństwo - zwłaszcza, gdy wokół czyhają na Ciebie promocje - no na przykład takie łapki do ciepłych garów w rozkoszne, kolorowe paski:)
Tarka akurat była planowana, bo poprzednia, z taniego sklepu zardzewiała:( Na do widzenia szarpnęłam się jeszcze na te miarki - nie wiem czy mi się przydadzą, ale wzięłam. :)


Ławowy stroik też się zmienił, WIOSNA 100% :)

Niby nic nadzwyczajnego, a dusza się raduje:) uwielbiam ozdabiać, dekorować, dokupować domowe gadżety, a Wy?
Dajcie też znać jakie macie plany na Majówkę?:) Całuję.
PODPIS

sobota, 9 marca 2013

Słodkopierdzące odzoby do domku...

Dobry wieczór. Na pewno nie miałyście pojęcia, że lubię różowy kolor;)
To "zboczenie" narodziło się na któryś z kolei szkolnych koloniach (czytaj: bardzo dawno temu), a potem przeistoczyło się do pewnego rodzaju pasji... Nie chodzę ubrana na różowo od góry do dołu, jednak zawsze, zupełnie nieświadomie mam różowy gadżet, czy to właśnie część ubioru, czy akcesoria typu, szalik, pokrowiec na telefon, itp. Znajomi przyzwyczaili się do tego, że jestem bardzo różową Madzią.
Wiem, wiem, większość z Was pomyśli - jejuś, co za infantylna baba - no ale co poradzić? Muszę z tym żyć. Jedni kolekcjonują porcelanowe lalki, a ja żyję z różem w głowie:)
Mój domek nie mógł być cały różowy, no bo nie oszukujmy się, to byłoby już niesmaczne, jednak jednemu pomieszczeniu się oberwało. 
Zapewne nie będzie to zaskoczeniem, że padło na łazienkę - to mój RÓŻOWY ZAKĄTEK:)) Nie mniej, do innych domowych pomieszczeń czasem lubię przemycać jakieś tzw. słitaśne akcesoria. 

Tym razem padło na salon - co parę miesięcy zmieniam wystrój ławy, zmieniam kolor bieżnika i to co na nim umieszczam, czyli, jakieś świeczki, drobny poczęstunek dla Gości. Jako, że niedawno w domku zamieszkały nowe papierowe serwetki z Ikei stały się one ogólną inspiracją do tego postu, nowego wystroju, a nawet drobnego przemeblowania całego pokoju:)
Zaopatrzyłam się w dwa wzory:

Serwetki można dostać w 4 wzorach, 5,99 PLN  / 30 szt. - z resztą - czy ta kratka Wam czegoś nie przypomina?:)) i właśnie w związku z Naszym wczorajszym Świętem Kobiet postanowiłam tym razem wykombinować taką babską dekorację - co sądzicie?
*serwetnik za 9.90 zł z tego samego sklepu
*lampion także 12.99 zł
*doniczka również (chyba kiedyś 3 za 9.90 zł - ale nie mogę ich znaleźć na stronie)
*fioletowy bieżnik - Biedra ok. 5 zł

Zmiana dekoracji, a także cosobotnie porządki natchnęły mnie na pojemniczek na cukierki DIY.
Wykorzystałam do tego:
słoik po przecierze z Biedronki;)
pudrowe cukierki
kawałek serwetki z ikei
kawałek sznurówki do butów
Nie muszę chyba obrazować Wam krok po kroku co robić:) Efekt z bliska prezentuje się następująco:
Nie jestem omnibusem i zdaję sobie sprawę, że mój pomysł jest tak samo oryginalny jak adidasy w chińskim markecie, jednak jestem z siebie taka dumna, że postanowiłam Wam zaprezentować moją CUKIERKOniczkę:))
Na zakończenie jeszcze parę słodkopierdzących ozdóbek:



i kiedyś już pokazywane ikeowskie świeczuszki z motywem podobnym do serwetek...

***
Udanej reszty weekendu.
cU.
oj różowa eM.

P.s. Chętnie poznam Wasze zdanie nt. tego typu postów w moim wykonaniu.
 Czy macie czasem ochotę poczytać o jakiś nowościach do domku, wystrojach, kombinacjach, aranżacjach w moim wykonaniu, czy to raczej nuda?

niedziela, 15 lipca 2012

Słowo na niedzielę, zupełnie niekosmetycznie...

Dziś nietypowo, bo niekosmetycznie, ale także babsko,bo zakupowo. Kończący się tydzień minął szybko, dużo się działo. Ostatnie dni obfitowały także w ważne wydarzenia:)
Między innymi - na świat przyszedł Błażej, drugi Synek bliskich Nam Osób:) Ponieważ Błażej zdecydował się przyspieszyć swoje narodziny o parę dni, powitalny prezent także musiał zostać zorganizowany w expresowym tempie.
Udało Nam się znaleźć Panią Agnieszkę, z okolic Łodzi, która prowadzi internetową działalność i tworzy boskie dzieła sztuki na różne okazje. Nasz nietuzinkowy "tort" prezentował się następująco:

Kolejno,  w sobotę swe Święto miała moja Mama.
Mummy zapragnęła powiększyć swoją kolekcję ozdób kuchennych z serii Sweet Home. Cukierniczka, solniczka, pieprzniczka i masa innych gadżetów, wszystkie z jednym logo cieszą oko i doskonale komponować się będą z wnętrzem kuchni Rodziców. 
W sieci znalazłam sklep, który dysponował szeroką gamą szukanych przeze mnie akcesoriów, a także różnymi innymi, pięknymi rzeczami. 
*Przestrzegam więc gadżeciary takie jak ja, przed wchodzeniem do tego sklepu, bo to może nie skończyć się na jednej rzeczy:)))






 Podczas wybierania prezentów, znalazłam także parę ozdóbek dla siebie.



Piszę Wam o tych wyjątkowo niekosmetycznych zakupach, ponieważ ostatnio rzadko zdarzały mi się udane zakupy w sieci. Sklep, w którym zakupiłam te różności jest naprawdę godny polecenia. Szybka, bezproblemowa wysyłka kurierem (cena za pobraniem, nie różni się od płatności z góry), zachowanie komunikacji między sprzedawcą, a kupującym, szkło dokładnie opakowane w folię bąbelkową i każda rzecz w osobnych kartonikach (dokładnie chroniły każdy element).

Jako, że jestem córką swoich Rodziców, mnie także trafił się prezencioszek, który dzielnie prezentuje mój model - Pan Pomocna Dłoń:)

Lubicie takie domowe pierdółki? Jaki motyw dominuje w Waszych kuchniach? Dajcie znać, czy tylko mnie dopadła mania zazieleniania kuchennych kątów:)
Ściskam:*
eM.

P.s. Post ten nie jest przez nikogo sponsorowany, nie ma też charakteru reklamowego, nikt nie kazał mi pochlebnie wypowiadać się o żadnej z firm.