Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w podróży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w podróży. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 października 2012

Targi Urody w Łodzi - oczami Babskiej Przystani...

Wróciłam niedawno z targów Urody i Estetyki organizowanych w ten weekend w Łodzi. Impreza taka odbywa się cyklicznie od 4 lat - dla mnie jednak był to pierwszy raz;)


Szczerze powiedziawszy spodziewałam się raju, bałam się o mój portfel, jednak niewiele firm aż nadto przykuło moją uwagę. Być może dla profesjonalistów więcej marek było rozpoznawalnych, mnie jednak rzuciło się w oczy tylko parę. M.in.: Farmona, Bielenda, Ziaja, Macadamia Natural Oil, Jadwiga, Kryolan, Maestro, Bikor, Ikos, Paese, Orly, RevitaLash, Clarena, stoiska z kosmetykami naturalnymi, organicznymi, no i marki, ze sprzętem oraz te, których nie znam, przez co nazw nie spamiętałam.


Wiele nasłuchałam się o atrakcyjnych cenach, jakie można spotkać na takich targach - to właśnie przemawiało za moją wizytą  w tym miejscu. Co mnie urzekło?

Zakupów dokonywałam bardzo roztropnie. Skusiłam się tylko na osławioną papkę Jadwigi do buzi problematycznej (110 ml - 33 zł) oraz na parę pędzli Maestro, w naprawdę dobrych cenach. Rozczarowała mnie firma Kryolan, której ceny produktów nie różniły się od cen w sklepach stacjonarnych i internetowych.
W oko rzuciła mi się także ziołowa farba do włosów HERBATINT, jednak 39,90 za coś, czego nie znam, to trochę za dużo:/


Ogólnie, myślałam, że takie przedsięwzięcie ma przede wszystkim ma na celu pozyskanie nowych klientów, odbiorców, promowanie się. Mój rowerowy koszyk wypełniony został ulotkami, jednak nijak mnie to zachęciło. 
Która z Nas nie lubi próbek? Może jakieś kody rabatowe do zakupów w sieci - nic, a nic. Nie to, że poszłam tam po próbki, ale na pewno inaczej podchodziłoby się do stoisk, które chcą się pochwalić swoimi produktami.


Następne tagi 19-20 październik 2013, będziecie? Lubicie tego typu eventy?
P.S. Za wejście normalne, jednodniowe, bez ulg zapłaciłam 12 zł.

Niedzieli bez kaca Wam życzę:)
eM.

środa, 29 sierpnia 2012

♥ Pocztówka z wakacji ♥

Rzeczywistość pourlopowa jest straszna i niestety nie do ogarnięcia przeze mnie. Rozleniwiłam się niemiłosiernie, co odbija się na mojej niesystematyczności, a to z kolei wywołuje wyrzuty sumienia :(
Ażeby przywrócić dawny tok mojego bycia tutaj, zakończę swoje nadmorskie bujanie w obłokach urlopowymi migawkami:)

  
 
Rozpoczęcie urlopu nie zapowiadało się ciekawie...
 Po dopłynięciu do celu i zobaczeniu mojego najulubieńszego widoku humor od razu się poprawił!:)


Oczywiście musiałam pozostawić po sobie ślad...
 
Obowiązkowo  w nadmorskim menu musiała znaleźć się rybka, która nad morzem smakuje wyjątkowo...można ją jeść...,
 jeść...,
 i jeść...,
 i jeść...:D
Gdy jednak potrzebna była odmiana do głowy przychodziły różne pomysły..., a jak wiadomo potrzeba matką wynalazku..., bo kto powiedział, że do zrobienia grilla potrzeba grilla:D
Piwo w "jodowanej" atmosferze ma niesamowity smak...
 Parę łyków później perspektywa się zmienia...:)
Każdy umilał sobie czas na swój sposób...
 

Najważniejsze jednak, że razem... ♥



 
Szkoda, że ten czas tak szybko leci, do zobaczenia za rok...
A jak minęły Wasze wakacje? Wypoczęłyście? A może urlop przed Wami? Chętnie poczytam o Waszych przygodach.
Ściskam
eM.

poniedziałek, 7 maja 2012

MajówkoweLOVE

Po 9 dniach laby, dzisiejszy poniedziałek był miażdżący. Chyba nie tylko mnie rozpieściło błogie lenistwo i pogoda niczym w Chorwacji.
W tym roku wyjątkowo postanowiliśmy dać szansę Naszemu województwu łódzkiemu, a nie nadmorskim kurortom i o dziwo nie zawiedliśmy się.

Odwiedziliśmy:

Kamieńsk
 Zalew Sulejowski
Jeziorsko
 Prawie jak nad morzem - zaliczyliśmy także rybkę w miejscowości Wylazłów, niedaleko Jeziorska:)



Zgniłe Błoto

Stryków
 Zapomniałam zrobić zdjęcia w Arturówku, gdzie najmniej mi się podobało. Masa ludzi, człowiek, przy człowieku, hałas, i nic ciekawego, w porównaniu do wcześniejszych widoków.

Uwieńczeniem wycieczek był pierwszy smakowity grill działkowy i relax :)
działeczka :)


Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy i brutalna rzeczywistość i 14 stopni na termometrze, wraz z upiornym deszczem przypomniało mi o ogarnięciu się.
Pocieszam się jedynie, że za równy miesiąc kolejny "mini długi" weekendzik przed Nami.
Oby tylko pogoda dopisała.

xoxo.

eM.

sobota, 21 kwietnia 2012

Odpokutowywanie

Zaniedbanie blogowania jest niewybaczalne. Boli mnie szalenie. Ale chciałam się tylko usprawiedliwić tym, że ostatnimi czasy świat widzę z tej perspektywy:


Wracając do domku jestem tak dotleniona, że na nic już nie mam siły!
Z tego też miejsca proszę Czytaczki o wybaczenie - obiecuję poprawę:)))

Za parę chwil postaram się zamieścić jeszcze jeden post.
Ponadto dziś będę robić próby rad Perfekcyjnej Pani Domu (tej polskiej), dotyczących czyszczenia okien.
Zobaczymy jak u mnie sprawdzi się ocet i gliceryna.
Oglądacie? Lubicie ten program?

xoxo

eM.