Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niekosmetycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niekosmetycznie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 grudnia 2013

Babskim okiem - najciekawsze aplikacje na androida...

Hej ho,
od dziś zaczynam ferie świąteczne, mam nadzieję, że dzięki temu nadrobię masę zaległości w blogosferze! Na dobry początek, luźna niekosmetyczna notka:)
 ***
Odkąd stałam się pełnoprawną posiadaczką smartfona z systemem android (mimo zarzekania się, że marka Nokia zawsze będzie moją ulubioną) moje życie zmieniło sens. Piszę to oczywiście z DUŻYM przymrużeniem oka, jednak, to ile możliwości daje zwykły telefon, przechodzi moje najśmielsze oczekiwania.
Od zawsze byłam gadżeciarą, a telefon (niegdyś służący jedynie do rozmów telefonicznych, w porywach do SMSów) stał się dla mnie urządzeniem wielofunkcyjnym, a nawet narzędziem pracy. Aparat w moim mniemaniu poza podstawowymi funkcjami musi mieć w porządku aparat fotograficzny, musi być moim odtwarzaczem MP3, dyktafonem, albumem zdjęć, a czasem spełniać prozaiczne funkcje rozrywkowe.
Jako, że ulubionych gier na razie nie mam za wiele, po długim wstępie przejdę do meritum i w notce tej przedstawię najfajniejsze wg mnie aplikacje, które dostępne są na urządzeniach z systemem android.
Przyznam szczerze, że mam ich sporo (liczę jednak na wyrozumiałość dziewczyn siedzących w światku blogowym:)

SOCIAL MEDIA
Ten dział nie wymaga raczej przedstawiania -  to dla mnie podstawowe środki komunikacji ze znajomymi, nieznajomymi, z Wami, po prostu z całym światem:)
  • Facebook
  • Messenger
  • Gadu Gadu - jeden z moich pierwszych komunikatorów internetowych, którego numer "narodził się" w jednej z kafejek internetowych i jest ze mną do dziś.
  • Instagram - ostatnimi czasy najulubieńsza, prosta w obsłudze apka, dla wzrokowców, fanów samojebek:) nieabsorbująca "zabawa" w dodawanie zdjęć o KAŻDEJ tematyce.
  • Menadżer stron
  • Twitter
  • Viber - jedno z odkryć ostatniego półrocza - świetny komunikator, umożliwiający wysyłanie wiadomości tekstowych, obrazkowych, a także dzwonienie za free na Viber (czyli między osobami, które również korzystają z tego programiku i są online. Aplikacja sprawdza mi się głównie przy kontaktach ze znajomymi, którzy mieszkają za granicą.
  • YouTube

ŻYCIE
  • Latarka - niepozorne, magiczne urządzenie, niezawodne w lesie, podczas montowania żyrandola, czy zaglądania w zakamarki swego pokoju/domu/przestrzeni podwersalkowej.
  • PDF document scaner - konwerowanie zdjęć (np. dokumentów) na plik pdf.
  • TwojaPogoda - niby nic nadzwyczajnego, ale... mega wygoda podczas urlopu - dokładna prognoza pogody teraźniejsza/godzinowa/7-dniowa.
LajfSTAJL

  • Ceneo - porównywarka cen
  • Foodpanda - bardzo ciekawa i dobrze zapowiadająca się apka dla głodomorów. Wiele jadłodajni w jednym miejscu. Wpisujesz lokalizację, w której się znajdujesz, aplikacja pokazuje Ci najbliższe restauracje, przeglądasz menu, wybierasz, zamawiasz online, czekasz na dostawę, otwierasz drzwi, płacisz i szamiesz :)
  • Jakdojade.pl - komunikacyjny przewodnik (niezastąpiony dla zagubionych podróżników komunikacją miejsą i nie tylko:)
  • KWC - kosmetyczna encyklopedia, albo ładniej mówiąc, wirtualna księga z dokładnym opisem, recenzjami wszystkich kosmetyków, kolorowych, czy pielęgnacyjnych, te z najlepszymi opiniami pretendują do tytułu Kosmetyków Wszech Czasów.
  • Kuponyrabatowe.pl -masa zniżek wielu sklepach do podejrzenia w jednym miejscu
  • ProgramTV - nie wiem czy tłumaczenie jest niezbędne? ;)

Większość z tych aplikacji możecie podejrzeć na komputerze, a nie tylko na telefonach, czy tabletach.

Z androidem zaprzyjaźniam się dopiero, albo aż od 9 miesięcy, a on wciąż mnie zaskakuje. Coraz to nowsze, ciekawe bardziej, lub mniej aplikacje, które ułatwiają Nam życie codzienne - i to lubię.
Osobiście lubię "podglądać" co inni mają w swoich smartfonach, bo zawsze można znaleźć coś ciekawego. 

Napiszcie mi proszę o swoich ulubionych apkach, do których zaglądacie najczęściej.

Ściskam.
Udanego weekendu.

Nieustająco zapraszam na swój konkurs (klik w zdjęcie poniżej).


http://babskaprzystan.blogspot.com/2013/11/2-urodziny-bloga-babska-przystan-konkurs.htmlPODPIS

sobota, 30 listopada 2013

2 urodziny bloga Babska Przystań :) KONKURS!

Hej,
w dniu dzisiejszym świętują nie tylko Andrzeje, Babska przystań obchodzi dziś 2 urodziny!
Zakładając bloga nie wiedziałam jak długo będę go prowadzić. Z systematycznością bywa różnie, jednak dziś nie wyobrażam sobie tutaj nie pisać :)
*
W środę, 30 listopada 2011 r. powstał pierwszy post. A na dzień dzisiejszy jest ich 245. Do Babskiej Przystani zacumowało 691 Obserwatorów, na Facebooku 283 Lubisiów, zaś na Instagramie 78 Podglądaczy. Sam blog został wyświetlony ponad 355 tyś. razy, a w statystykach widnieje ponad 10 tyś. opublikowanych komentarzy (z czego przynajmniej połowa jest mojego autorstwa :)))
Tysiące zdjęć, godziny przygotowań, ale watro... Znów się powtórzę, ale... moja strona umożliwiła mi poznanie wielu cudownych osób, poszerzyła horyzonty, blogowanie stało się moim hobby i ogromnie się z tego cieszę!
*
Dość wzruszeń, czas na przyjemności... Jako, że stało się to poniekąd tradycją, od dziś na moim blogu rusza urodzinowy konkurs.
 
W tej edycji nagrodami są:
  • paletka neutralnych cieni do powiek marki H&M
  • podwójny lakier do paznokci marki H&M
  • pędzel do podkładu Real Techniques by Samantha Chapman

ZASADY KONKURSU:
Aby wziąć udział w konkursie musisz:
- być publicznym obserwatorem mojego bloga,
- odpowiedzieć na pytanie konkursowe „O czym najbardziej lubisz czytać na blogach?”
- zostawić pod tym postem komentarz według wzoru podanego poniżej.

*Nieobowiązkowe/możesz:
- dodać mojego bloga do blogroll’a,
- polubić BABSKĄ PRZYSTAŃ na Facebooku,
- dodać banner konkursowy wraz z linkiem przekierowującym do mojego konkursu,
- wspomnieć o konkursie w oddzielnym poście na swoim blogu/Facebooku.

WZÓR ZGŁOSZENIA:
Obserwuję jako: ....
Lubię na Facebooku (TAK/NIE) jako: ....
Blogroll: TAK/NIE - jeśli tak, podaj adres!
Adres swojego bloga: ... (o ile została dodana osobna notka lub banner)
Odpowiedź na pytanie: ...
Adres e-mail: ...

REGULAMIN KONKURSU: 
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: http://babskaprzystan.blogspot.com. 
2. Konkurs przeprowadzany jest na zasadach określonych niniejszym regulaminem i przepisami obowiązującego prawa. 
3. Konkurs przeznaczony jest dla osób będących publicznymi obserwatorami bloga, (w przypadku nieukończenia 18 r.ż. zapytaj Rodziców o zgodę). 
4. O wygranej zwycięzcy zostaną poinformowani na łamach bloga: http://babskaprzystan.blogspot.com/, na fanpejdżu Babskiej Przystani oraz drogą mailową. 
5. Zgłoszenia do niniejszego konkursu są przyjmowane od 30 listopada do północy 30 grudnia 2013 r. Zgłoszenia wysłane w późniejszym terminie nie będą brane pod uwagę. 
6. Nagrodami w konkursie jest zestaw kosmetyków. 
7. Zwycięzca zostanie wybrany przez właściciela bloga. 
8. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu, czyli do 4-01-2014 r.
9. Zamieszczając komentarz zawierający chęć udziału w konkursie Uczestnik wyraża zgodę na akceptację niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą  z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych., tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 133 poz. 883; tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 92610. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach.
11. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
12. Informacje dodatkowe: nagrody są nowe i nieużywane, w fabrycznych opakowaniach. Nagrody ufundowała właścicielka bloga http://babskaprzystan.blogspot.com; Nagrody wysyła właścicielka bloga, tylko na terenie Polski. Nagrody nie podlegają wymianie na wartość pieniężną.
13. UWAGA! Blogi stworzone tylko na potrzeby konkursów/rozdań nie będą brane pod uwagę!


* Dla chętnych BANNER do umieszczania u siebie:
   Fajnie, że jesteście, dziękuję!

PODPIS

środa, 2 października 2013

Literatura na jesień - zakupy książkowe w sieci...

Niestety coraz bardziej zbliża się czas, abym podczas poruszania się w mym mieście przerzuciła się z roweru na komunikację miejską. Niezbyt mi się to podoba, bo Łódź niestety jest obecnie wielkim placem budowy, objazdy, rozkopy, wydłużają podróż niemiłosiernie. Niestety pogoda Nas nie rozpieszcza jeśli i jeśli chcę uniknąć zamienienia się w sopel lodu muszę przeprosić się z ukochanym MPK.
Ma to na szczęście ogromną zaletę. W trasie nadrabiam zaległości w czytaniu książek (no bo na rowerze ciężko przewracać mi kartki :)). Jako, że jesień Nas nie opuści, ba... zaraz pewnie ustąpi  miejsca koleżance Zimie zaopatrzyłam się w solidny arsenał autobusowych umilaczy :)
W kwestii moich literaturowych upodobań nie ukrywam jestem wrażliwcem, romantyczką i lubię szczęśliwe zakończenia. Może niekoniecznie gustuję w Harlekinach, ale autorzy, tacy jak N. Sparks, R.P.Evance, czy S. Jio doskonale trafiają w me gusta.
Z pomocą uzbierania książkowych łupów przyszła mi promocja jednego z wydawnictw, które wiedzie prym w sieci. Tak z resztą do nich trafiłam. 

Wydawnictwo Znak (bo o nim tu mowa) realizuje zamówienia w błyskawicznym tempie, a darmowa dostawa do Paczkomatów, zwiększa apetyt na kolejne papierowe kąski:) Sama skusiłam się na 9 książek, a w sumie 3 pakiety, po 3 książki, w wersjach kieszonkowych (w sam raz do torebki). Cena pakietu wyniosła mnie 19,99, co łatwo obliczyć, że za 9 książek zapłaciłam 60 zł - śmieszne pieniądze.
Jestem niesamowicie dumna ze swojego dealu, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tymi niecodziennymi (u mnie) zakupami.

Do internetowego koszyka wpadły:
  • Nancy Rossiter  - Zrozumieć bez słów;
  • Michael Schofield - Pomóc Jani;
  • Sarah Jio - Kameliowy ogród oraz Dom na plaży;
  • Eileen Cook - Linia serca, W pełni lara oraz Siedem kroków do szczęścia;
  • Karen McQuestion - Droga do domu;
  • Richard Paul Evans - Bliżej słońca.



 
Już się nie mogę doczekać ZAczytania;)
Nawet domowa biblioteczka zaczyna nabierać krągłości.
Chętnie dowiem się w komentarzach w jakiej literaturze Wy gustujecie? Co polecacie? Czy znacie jeszcze jakiegoś autora pięknych, łzawych historii?



Pozdrowionka.
Zaczytana

PODPIS 
P.s. Dla zainteresowanych - nikt nie kazał mi napisać tej notki.

wtorek, 3 września 2013

Niekosmetyczne zakupy wyprzedażowe...

Dla niektórych wakacje całkowicie się skończyły, dla innych dopiero się zaczną. Ja codziennie mówię sobie, że muszę wrócić z wakacji od blogowania, ale ciężko mi idzie. To, że próżnowałam tutaj na blogu nie oznacza, że ominęłam parę fajnych wyprzedażowych promocji. Niekiedy sama nazwa jest chwytem marketingowym, ale jako, że nie lubię przepłacać, wydaje mi się, że "moje kąski wyprzedażowe" były warte uwagi.
***
Do domu
Z akcesoriów domowych zaopatrzyłam się w plastikową maselniczkę w kolorze limonkowej zieleni. Kosztowała niecałe 5 zł w Rossmannie.
W Empiku zaś przypadł mi do gustu fajny zestaw wyjazdowy, również w zieleni.
Plastikowa zastawa umilała nam nadmorskie grille - szkoda, że komplecie  zabrakło dwóch, dość ważnych elementów/przyborów - ale poradziliśmy sobie. Koszt tego pudełka nie przekraczał 35 zł (po rabacie).
Ciuchy i buty
H&M - zawiódł mnie w tym roku. Bardzo ubogi wybór, poprzebierane ciuchy, których nie kupiłabym nawet za dychę.
Na początku lipca udało mi się wyhaczyć fajną tuniko-sukienkę z kolekcji Basic za 20 zł.
 
I to by było na tyle w kwestii h&m...
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie sklep Reserved, do którego rzadko zaglądałam, bo go po prostu nie lubię - wygórowane ceny za ciuchy nie w moim typie. Podczas przecen - zaintrygowała mnie jednak masa ślicznych sukienek, w pastelowych odcieniach,w  naprawdę miłych dla oka cenach. Niestety, gdy podjęłam decyzję, że potrzebna mi kolejna sukienka i kupię którąś, to towar był już tak przebrany, że wyszłam tylko z jedną oversize'ową zwykłą bluzką (trochę jakby białą, trochę "śmietankową") z przedłużonym tyłem, która fajnie podkreślała wakacyjną opaleniznę.
Kolejno był C&A, a tam wpadł mi w oko komin, w fajnych, kolorowych barwach za niecałe 18 zł, który mogłyście już podejrzeć przy notce "Pamietniki z wakacji".
Przy wyjściu napatoczyły mi się jeszcze dwie bluzeczki za po 17,90 - to zaszalałam...
Jedna z bluzek przyciągnęła mnie do siebie dekoltem zdobionym ćwiekami/metalowymi kamieniami, które doskonale zdobią klatę, bez konieczności odziewania dodatkowej biżuterii
 
Druga zaś, na odwrót, przekonała mnie do siebie zdobnym tyłem - uwielbiam fikuśnie zrobione plecy na bluzkach. dodatkowo ma także lekko wydłużony tył, zakrywa co trzeba, materiał miły dla ciała i ta cena - no jak się nie skusić?
 
W jednym ze sklepów z tanim obuwiem dorwałam silikonowe sandałki, w przepięknym lazurowym kolorze za 6 zł - cholernie niewygodne, sprawdzają się jedynie na bardzo krótkie dystanse, bo przerwy między palcami bolą.
W połowie sierpnia, na ostatnią chwilę zdążyłam także na końcówkę wyprzedaży w Centro. Niestety żadne butki nie zrobiły na mnie za dużego wrażenia, ale co by nie wyjść z pustymi rękami, czy nogami raczej - wzięłam sobie dwie pary również silikonowych, japonek, wysadzanych zdobnymi plastikowymi kamieniami. Są wygodniejsze niż te sandały powyżej, a i materiał wykonania ułatwia pielęgnację klapek - bo osobiście nie przepadam za butami tego typu, które po tygodniu noszenia mają odciśnięte nie do zmycia ślady stóp. Z resztą na czarnych mniej widać :D
9,90 para.
Powiem Wam jeszcze w sekrecie, że w ostatnim tygodniu sierpnia napotkałam kolejną promocję, obok której "no nie dało się przejść obojętnie" i zakupiłam jeszcze kilka par butów - jeśli będziecie miały ochotę przyjrzeć się im z bliska daj znać:)

Tymczasem zmykam do Was, bo i tu mam masę zaległości.
Dajcie znać co Wy upolowałyście podczas tych wakacji, z czego jesteście najbardziej dumne?
 Całuję.
PODPIS

poniedziałek, 29 lipca 2013

Gdzie jestem jak mnie nie ma...



Czy Wy też macie swoje ulubione miejsce, które jest dla Was punktem odcięcia się od wielkomiejskiego zgiełku? Bezpieczną przystanią, niekoniecznie babską?
Oczko, w głowie Taty:)
Moją oazą spokoju jest na co dzień mój domek, jednak w letnim sezonie relaksuje się, odpoczywam, zbieram myśli (m.in. te na nowe posty) i regeneruje siły po tygodniu pracy na działce. 
Urodzajne, działkowe menu wg Mamy
To niby tylko kawałek trawy za miastem, parę krzaków, drzewek…  Tylko, albo aż własna trawka, po której można chodzić na boso (ostrożnie, by nie nadepnąć na minę;)) własne drzewa, krzaki, z których można konsumować sezonowe  owoce (o ile się je ma;) 

Otwarta przestrzeń, gdzie żaden zwierzak Ci nie straszny. Naokoło znajome twarze, sąsiadów, znajomych, bez których kiełbaska z grilla i zimne piwo, nie smakuje tak samo :)
Kochamy wszystkie zwierzątka, małe i duże ;)
Macie taką przystań? 
A może to nie miejsca, a ludzie czynią takie miejsca piękniejszymi?
 ***
Melancholijnym akcentem życzę Wam dobrego tygodnia.
Ja obecnie uprawiam leżing, smażing i plażing, jednak powinnam tu czasem zaglądać.

Ściskam
PODPIS

środa, 3 października 2012

Różności do domku

Mówi się, że winny się tłumaczy, na pewno jest w tym ziarnko prawdy...dlatego też, by się odrobinę wybielić, chciałam Wam powiedzieć, że kupowanie kosmetyków to nie jest moje najulubieńsze zajęcie... Największą satysfakcje sprawia mi kupować różności do domku.
Nowy gadżet domowy, przydatny mniej lub bardziej, jest rzeczą na lata. Nie ma terminu ważności (z reguły), nie wyczerpie się, nie skruszy, nie wysypie. Dziś pokażę Wam parę rzeczy, które od jakiegoś czasu ze mną mieszkają.

Ikea - to miejsce rozpusty (takie jak kosmetycznie Inglot) - już nie raz wspominałam tu o sympatii, jaką darzę ten sklep - wiele fajnych rozwiązań, przyzwoite ceny (z reguły), z resztą na pewno same wiecie:))
Choćby takie doniczki, sorry, osłonki na doniczki, kamionkowe, pokryte szkliwem, w kolorze beżowym - 1,99 szt. No jak się nie skusić?
Początkowo miały w nich mieszkać zioła (polecam te LIDLowe), jednak...
 ... po wczorajszych zakupach w Biedronce akuratnie wpasowały się do nich wrzosy (po 4,99 zł).

Będąc w temacie doniczek - zapragnęłam taką, którą mają wszyscy - przepiękną, jakby wykończona była koronką... pomyślałam, że to będzie nowe lokum dla pędzli do makijażu, ale...
... ponownie Biedra przyczyniła się do zmiany planów, tym razem za sprawą pięknej róży (6-7 zł). Urzekł mnie ten widok i na razie ten duet dla mnie wygląda idealnie.


W me łapki trafił prezent od Rodziców z Nanu Nana - ten sklep to kolejne ciekawe miejsce - pełno duperelek do domu, na prezent, trochę śmiesznych, trochę poważnych - lubię tam chodzić:)
Wracając do tematu... marzył mi się od dawna...

Napis HOME, złożony z pojedynczych liter, zauroczył mnie. Nie ma jeszcze ostatecznego miejsca, bo ja nieustająco się mebluję, przestawiam, kombinuję, ale na razie stoi sobie na regale, ikeowskim.

Domowa biblioteczka także zaczyna się rozrastać, w szczególności w książki kucharskie:) co mnie bardzo cieszy, bo to zawsze jakieś inspiracje na kolejne dania.
Jedna z nich to prezencik (dzięks A.:)
Ostatnia rzecz, o której chciałam Wam napisać, to przyprawy. M. znalazła sprzedawcę na Allegro i dokonałyśmy wspólnych zakupów - jakość towaru i usług była tak bardzo zadowalająca, że parę dni później złożyłyśmy kolejne. Wszystko dokładnie zapakowane w odrębne woreczki, szybka przesyłka, jestem pod wrażeniem, dlatego Wam o tym piszę.
Ja zdecydowałam się np. na wanilię (laska ok. 1,80), cynamon (w sam raz do jesiennych dekoracji), prażoną cebulkę, grzybki MUN, przyprawy Małgorzatki - wspomagające odchudzanie (mix ziół-smakowite), czosnek niedźwiedzi, trawa cytrynowa, chili peperoncini, przyprawy do shoarmy, kurczaka po jamajsku i na pikantnie, itd, itp. masę różnych inności,  których osobiście nie znałam, nie próbowałam. Teraz tylko czekać, na nowy przepis z moimi przyprawami:))) pojawił się jeden problem - w kwestii przechowania - doskwiera mi brak miejsca:( muszę rozejrzeć się za słoiczkami, a może Wy znacie jakieś pomysły DIY, w stylu Perfekcyjnej Pani Domu?:)

 Zbieram się do wyprodukowania jakiegoś ozdobnika jesiennego, więc mam nadzieję, że niedługo pokażę Wam coś w tym guście.

A Wy lubicie urządzać swe domki? pokoje? Przyozdabiacie je adekwatnie do pór roku, uroczystości? Ja już zacieram rączki, do Bożego Narodzenia:))) Lubię to.

Ostatnie już z pytań do Was - jak Wam się czyta takie niekosmetyczne posty w babskiej przystani? Nie chciałabym nikogo zanudzić notką o kolejnym wazoniku, z drugiej zaś strony chcę dać się Wam jakoś poznać, nie tylko jako kosmetyczny frik. :)
Będę wdzięczna, za wszystkie uwagi i sugestie. Tyczasem spadam zbierać kasztany i inne kurzozbieracze jesienne:))
eM.

niedziela, 15 lipca 2012

Słowo na niedzielę, zupełnie niekosmetycznie...

Dziś nietypowo, bo niekosmetycznie, ale także babsko,bo zakupowo. Kończący się tydzień minął szybko, dużo się działo. Ostatnie dni obfitowały także w ważne wydarzenia:)
Między innymi - na świat przyszedł Błażej, drugi Synek bliskich Nam Osób:) Ponieważ Błażej zdecydował się przyspieszyć swoje narodziny o parę dni, powitalny prezent także musiał zostać zorganizowany w expresowym tempie.
Udało Nam się znaleźć Panią Agnieszkę, z okolic Łodzi, która prowadzi internetową działalność i tworzy boskie dzieła sztuki na różne okazje. Nasz nietuzinkowy "tort" prezentował się następująco:

Kolejno,  w sobotę swe Święto miała moja Mama.
Mummy zapragnęła powiększyć swoją kolekcję ozdób kuchennych z serii Sweet Home. Cukierniczka, solniczka, pieprzniczka i masa innych gadżetów, wszystkie z jednym logo cieszą oko i doskonale komponować się będą z wnętrzem kuchni Rodziców. 
W sieci znalazłam sklep, który dysponował szeroką gamą szukanych przeze mnie akcesoriów, a także różnymi innymi, pięknymi rzeczami. 
*Przestrzegam więc gadżeciary takie jak ja, przed wchodzeniem do tego sklepu, bo to może nie skończyć się na jednej rzeczy:)))






 Podczas wybierania prezentów, znalazłam także parę ozdóbek dla siebie.



Piszę Wam o tych wyjątkowo niekosmetycznych zakupach, ponieważ ostatnio rzadko zdarzały mi się udane zakupy w sieci. Sklep, w którym zakupiłam te różności jest naprawdę godny polecenia. Szybka, bezproblemowa wysyłka kurierem (cena za pobraniem, nie różni się od płatności z góry), zachowanie komunikacji między sprzedawcą, a kupującym, szkło dokładnie opakowane w folię bąbelkową i każda rzecz w osobnych kartonikach (dokładnie chroniły każdy element).

Jako, że jestem córką swoich Rodziców, mnie także trafił się prezencioszek, który dzielnie prezentuje mój model - Pan Pomocna Dłoń:)

Lubicie takie domowe pierdółki? Jaki motyw dominuje w Waszych kuchniach? Dajcie znać, czy tylko mnie dopadła mania zazieleniania kuchennych kątów:)
Ściskam:*
eM.

P.s. Post ten nie jest przez nikogo sponsorowany, nie ma też charakteru reklamowego, nikt nie kazał mi pochlebnie wypowiadać się o żadnej z firm.