poniedziałek, 4 listopada 2013

Fotomix nr 10...

Hejo, wczorajsza awaria umysłowa nie pozwoliła mi dodać comiesięcznego zlepka zdjęć, toteż poprawiam się dziś.
Mój październik obfitował w kilka fajnych zdarzeń. Między innymi, w Łodzi, w drugi październikowy weekend miał miejsce Light Move Festival, czyli przepiękny taniec świateł i laserów, w centralnej części miasta. Wydarzenie to przyciągnęło sporą widownie - i słusznie, było na co popatrzeć! W kolejny weekend odbywały się V Targi Urody i Estetyki, ale o tym napisałam osobny post, o ten: KLIK.
Ponadto, ja i moja Pomocna Dłoń uskutecznialiśmy kulinarne eksperymenty i tym podobne zabawy;)
Dla nielubiących czytać zapraszam na część ilustracyjną ;)

Kuking
  • Trochę jakby zdrowszy burger domowy, z biedronkowej, otrębowej buły.
  • Popisowe danie Pomocnej Dłoni - różnokształtna pizza - pychotka:)
  • Krewetki w wersji Mamusinej - niebo w gębie (:
  • Zwykłe śniadanie - OFFsianka :)
  • Próby przygotowania rybki w smacznej obudowie;)

Nudzing
  • Przepiękny zachód słońca, szkoda, że o 16:38 :/
  • Pierwszy warkocz Pomocnej Dłoni (:
  • Nowy garnitur na telefon od Oli :*
  • Samojebka w wersji ekstremalnej :]
  • Zakupy do domku - niebawem na blogu
  • I życiowy dylemat kobiety - ścinać, czy nie?

Relaxing 
  • Podchody do domowej maseczki z kurkumy
  • Spotkanie pierwszego stopnia ze słojem świecy dobrze znanej marki
  • Oglądanie kabaretu przy lampce wina (bez wina nie dałoby się oglądać:)
  • Świeżo namalowany łódzki mural
  • Odwiedziny Staromiejskiego Parku i Iluminacje Świetlne (niesety moje zdjęcia nie oddają piękna tego wydarzenia, nie mniej, starałam się choć w minimalnym stopniu naŚWIETLIĆ to wydarzenie:)

 A jaki był Wasz październik?

Całuski.

PODPIS
P.s. Zapomniałabym przySPAMować.
Serdecznie zapraszam Was na BABSKIEGO facebook'a oraz Instagram, gdzie najszybciej można mnie znaleźć.
Dziś np. ciekawostka wprost z łódzkiego TKMaxx - przeceniony lakier Golden Rose :D

24 komentarze:

  1. Mmm, krewetki jak pysznie wyglądają :) Coś Ci się kolor włosów zmienił, chyba są mniej platynowe, ale muszę przyznać, że bardzo ładny odcień :) Daj znać jak wypróbujesz nowej farby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności pokazujesz :) Domowy burger i pizza - ślinka mi cieknie :)
    Pokazuj co tam w Empiku kupiłaś ciekawego!

    Maseczka z kurkumy wygląda ekstremalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu jaki śliczny pingwinek :)
    Fajne te zdjecia,a szczegolnie pizza:) Zaserwujesz mi taka mam nadzieje.
    Buziol

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wyglądasz na tej samojebce ;p :D
    lake sunset to mój pierwszy wosk i uwielbiam ten zapach :D
    a przeceny w TKMaxx to rewelacyjne ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. mniam mniam mniam same pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. totalnie narobiłaś mi teraz smaka !!
    Chcę tę pizze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupuję w Aptece Melissa (obok Bałuckiego) i jest bardzo z niej zadowolona. Niby piszą, że mało wydajna, ale ja używam dwa razy w tygodniu i jeszcze jest :) Jak jest wilgoć na dworze to wyjątkowo włosy mi się nie puszą i są takie dociążone :) Trzymam ją zazwyczaj 5 minut i daje ładne efekty :) Ale może lepiej wykorzystaj kilka innych odżywek i dopiero po serum sięgnij bo pewnie ładne zapasy już masz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahahhaha :D o kurcze, ale poszaleli z ta przeceną w tk maxie :D
    Lubie takie posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te kulinarne zdjęcia naaaj, mmm wszystko wygląda mega smakowicie!
    A co do włosów - nie obcinaj! :D heh chociaż co kto lubi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Maska z kurkumy - chcę choć nie przepadam za jej zapachem, ale takiego bajorka na twarzy nie przepuściłabym :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne zdjęcia! :)
    pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż się głodna zrobiłam, takie pyszności!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe no to faktycznie okazja, lakier GR za 19.99 :D Szok! Świetny mix. Zawsze oglądając Twoje zdjęcia jedzenia robię się głodna :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuchenne pyszności wyglądają tak smacznie że się zrobiłam głodna. A o maseczki z kurkumy jeszcze nie robiłam nigdy, może trzeba byłoby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny mix - fantastyczna owsianka i krewetki - zgłodniałam na sam widok. No i oczywiście nie mogę się doczekać empikowych zakupów, bo uwielbiam tamtejsze gadżety! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze jak widzę u Ciebie jedzenie, to ślinię cały monitor! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakkolwiek to zabrzmi, uwielbiam krewetki Twojej mamy - choćby tylko na nie patrzeć. Niestety, u mnie w domu jako jedyna lubię takie przysmaki, więc rzadko się nimi rozpieszczam. Fajny pingwinek na telefon ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem taka glodna, a Ty pokazujesz takie pysznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajna ta żółta maseczka :) zdjęcia świetne narobiłaś mi smaku tymi fotkami z jedzeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, pamiętaj, że nie przejdę wobec niego obojętnie. Jeśli prowadzisz bloga na pewno Cię prędzej czy później odwiedzę.
Jeśli jednak chcesz zostawić tu reklamę, czy inny spam, to wiedz, że nie ujdzie Ci to na sucho! ;)
M.