piątek, 11 stycznia 2013

Oczami Babskiej Przystani - drogerie kosmetyczne online...

Od dłuższego czasu zbierałam się, aby napisać ten post. Nie wiedziałam czy mogę, czy wypada, czy warto być szczerym (wszak szczerość nie zawsze popłaca)...
Stwierdziłam jednak, że rzadko można spotkać w sieci rzetelne opinie dot. sklepów internetowych, czy produktów...
Na tapecie lądują dwa sklepy internetowe, w których jakiś czas temu robiłam zakupy. Jeden z nich to Cocolita.pl - skusiłam się, ponieważ znalazłam tam wiele intetesujących produktów, a dodatkowo robiąc zakupu w Dniu Darmowej Dostawy (pisałam Wam na FB) - wysyłka free - czyt. megaokazja :)
Do koszyka wpadły:
Tj. trio Sleek'a (pomogłam Św. Mikołajowy przy wyborze:D), rozświetlacz Technic, gąbeczki do nakładania podkładu oraz pędzel Hakuro h51. Łączna wartość zakupów przekroczyła odrobinkę 100 zł, jednak to w tym momencie jest to mało istotne.
Opowiem Wam jednak o moich doświadczeniach (ostrzegam, może być nudno...)
Paczkę otrzymałam. ok 3 dni po dokonaniu zakupów, dość szybko, biorąc pod uwagę fakt, iż w DDD wiele sklepów miało MEGA kocioł. Po otwarciu i przejrzeniu zamówionych produktów okazało się, iż pędzel h51 jest uszkodzony. Cała metalowa skuwka odchodzi od drewnianej rączki (jest poluzowana). 
Jako, że jestem panikarą, poza tym płacę = wymagam skontaktowałam się ze Sklepem. Bardzo miły Pan uspokoił mnie, powiedział, że towar zostanie wymieniony na nowy, bez większych problemów. Ustaliłam adres, na który miałam wysłać uszkodzony towar i tego samego dnia poszłam na pocztę.
Po ok. tygodniu oczekiwań, nie dostałam ani nowego pędzla, ani zwrotu kosztów za przesyłkę, którą musiałam wysłać do Firmy, ani nawet maila z jakąkolwiek informacją. Sama więc zwróciłam się z zapytaniem, gdzie podział się mój pędzel?
W odpowiedzi uzyskałam informację, iż paczka do Nich nie dotarła. Przezorny ubezpieczony - zachowałam potwierdzenie nadania i od razu podesłałam je skanem. Co się okazało... Pracownik zapomniał powiedzieć o tej paczce, czy też zapodział ją i gdyby nie fakt, że sama się upomniałam do dziś mogłabym nie mieć zamówionego produktu.
Myślicie wzruszająca historia, po co Nam o tym piszesz?
Piszę, ponieważ nie lubię jak ktoś nierzetelnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Wiem, że wszyscy jesteśmy ludźmi, popełniamy drobne, czy większe błędy, jednak poczułam się zlekceważona, olana, potraktowana nie fair... Byłam w stanie zrozumieć, że niechcący trafił się w mojej paczce felerny produkt, nikogo za to nie obarczam winą, zdarza się jak to mówią, ale nie lubię "odwalania roboty na pół gwizdka".

W kwestii jakości kosmetyków, czy też wcześniejszej korespondencji dot. początkowego etapu zamówienia nie mam zastrzeżeń, no może jedno małe... wydaje mi się, że mój rozświetlacz jest zważony/popsuty, co o tym myślicie?
Za każdym razem, przy wyjmowaniu produktu, na pędzelku dynda taki glut... Powiedziano mi, iż produkt wychodzi bezpośrednio od producenta, nie może być zatem przeterminowany, ale może któraś z Was miała/ma ten produkt i może mi powiedzieć, czy też macie "gluta"?:)

***

Drugi sklep, który chcę wziąć pod lupę to Paatal.pl. To chyba jedna z pierwszych drogerii, z którą rozpoczęłam uzupełnianie swych kosmetycznych braków. Produkty różne, kolorowe, trochę pielęgnacji, zagraniczne, a nawet parę polskich, wszystko i nic...
Kiedyś obiło mi się coś o uszy, że Sklep ten handlował przeterminowanym towarem, ale ja nie doświadczyłam takich sytuacji.
Ostatnie zakupy u nich zrobiłam w pierwszej połowie grudnia, kusząc się na darmową dostawę do paczkomatów.
Zakupiłam:
Olej sezamowy, kolejną matową pomadkę Manhattanu, lakier Essie oraz Sally Hansen.
To, co bawi mnie najbardziej w tym Sklepie, to to, że pośród podkładów Calvina Kleina, a lakierami do paznokci renomowanych firm można znaleźć prażoną cebulkę, czy też panierkę do kurczaka, trochę to "niesmaczne"... :) No bo jakbyście się czuły, gdyby Wasza fryzjerka pod ladą sprzedawała pętka kiełbasy? :)
Czekałam na przesyłkę stosunkowo długo, ponoć z winy Dostawy do paczkomatów, jednak nie wiem, ile jest w tym prawdy, bo równolegle korzystając z usług Inpostu w innym Sklepie paczkę miałam w niecałe 70h od zamówienia.
Wyjdzie na to, że jestem bardzo czepialska, ale powiedzcie mi same, czy to duża rzecz, by zachować się wobec klienta tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani?

Szczerość to wg mnie podstawa! Rzetelność i zachowanie komunikacji to kolejne wyznaczniki. Grunt to umiejętność przyznania się do błędu. Niekiedy nawet dupowlazstwo jest wskazane;)
Sama bywam często kupującą, ale i sprzedającą. Miałam wiele przygód podczas zakupów w sieci, lepszych i gorszych, dlatego warto pamiętać o prawach konsumenta, dokładnie zapoznawać się ze stroną "o mnie", czy regulaminami (co większość z Nas olewa), zawsze też można udać się do Rzecznika Praw Konsumenta, który być może zaradzi coś, w przypadku "trudnych spraw". 
Zauważyłam także, iż niektórzy Sprzedawcy wpisują w swoje regulaminy podpunkt dot. kosztów wysyłki zwrotnej uszkodzonego towaru, jakoby miał je ponosić Kupujący, ale z jakiej racji?
W takich wypadkach warto odnieść się do art. 8 ust. 2, o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej - w odniesieniu do kosztów, jeśli otrzymaliśmy towar wadliwy, to sprzedający ponosi również koszty dostarczenia wadliwego towaru oraz koszty ewentualnego demontażu rzeczy wadliwej i montażu rzeczy pozbawionej wad. 

Reasumując ten wywód...
Oba sklepy są dla mnie neutralne, ani ich nie skreślam, ani nie wielbię. Być może kiedyś skorzystam jeszcze z ich usług, jednak ja jestem mocno pamiętliwa:). 
Ku przestrodze dla początkujących Kupujących doradzam, ażeby dochodzić swoich praw, w przypadku nie wywiązania się z umowy sprzedaży.

Żeby nie zakończyć tak negatywnie, bardzo miłe wspomnienia mam po transakcji w sklepie Aromatella.pl, gdzie zakupy robiłam także w Dniu Darmowej Dostawy - w dwa dni produkty dotarły do mnie w nienaruszonym stanie. Pisałam o tym tu: <klik>
Z radością wspominam także transakcję z wyd. książkowym Znak.com.pl, gdzie przy darmowej wysyłce z odbiorem z paczkomatu, tak jak już napisałam w ciągu 70h miałam książki.
Kończąc miłym akcentem powiem Wam, że BARDZO polubiłam odbieranie paczek w paczkomacie. Staram się pobić swój rekord, w odbiorze paki;) chyba zacznę specjalnie COŚ zamawiać, by móc szlifować swą szybkość.


Post ten jest w pełni subiektywną opinią.
Ejmen.

Czy macie ochotę na recenzję, szczegółowszy opis, którejś z zakupionych przeze mnie rzeczy?

Jakie są Wasze doświadczenia z zakupami w sieci? Chętnie poczytam o "kwiatkach":)) 
Może polecicie mi fajne sklepy i odradzicie te felerne?
Miłego imprezowego weekendu!
eM.

P.S. Dziękuję mojej mądrej koleżance Magdalenie R., która ma te wszystkie prawnicze regułki i paragrafy w małym palcu i dzięki niej jestem przygotowana na nierzetelnych Sprzedających:)

89 komentarzy:

  1. Gdzie tam nudno!! Fajnie się czyta! Ja się zgadzam z Tobą, jak już zakładają sklepy i zarabiają pieniądze to niech też z siebie coś dają, nie cierpię lekceważenia i niepunktualności bo sama od siebie wymagam i od innych tym bardziej!
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to mi właśnie chodzi... Tych sklepów wyrosło teraz jak grzybów po deszczu, towar praktycznie wszędzie ten sam, ceny prawie identyczne, ale nie wszędzie jest miło, rzetelnie i bezproblemowo.

      Usuń
    2. Miło, rzetelnie i bezproblemowo nie jest w paatal. Przeczytaj moje przejścia z nimi i komentarze moich czytelniczek: http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/08/dlaczego-nigdy-wiecej-nie-zrobie.html



      (zrozumiem jeżeli nie spodoba Ci się, że zamieściłam link i usuniesz komentarz)

      Usuń
  2. Darmowa wysyłka to jest to co nam potrzeba hi hi

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z paczkomatu jeszcze nie korzystalam,ale widzialam,ze jest duzo tanszy niz poczta pl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie. I jaki wygodny! Paczkę możesz odebrać nawet w środku nocy ;)

      Usuń
    2. Nie wiem jak z nadawaniem paczek w inpoście, ale odbiór jest mega łatwy, szybki sprawny;)))

      Usuń
    3. paczkomaty są cud miód :) ja mam same miłe wspomnienia, szybko dostarczają, sms jak paczka już czeka i można odebrać kiedy chcesz bez pocztowych kolejek ;p
      poza tym również ćwiczę swoją prędkość odbioru jak Madzia :))

      Usuń
  4. Polecam zakupy w ekobieca.pl/
    Mają dobre ceny, szybko realizują zamówienia, a dodatkowo można zbierać punkty Shiny (szczegóły na Shinybox. Troszkę ubogi asortyment, ale nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srajny boxy i tym podobne wytrącają mnie z równowagi, więc to mnie nie kusi, ale zajrzę na pewno co ciekawego ma ten sklep. Dzięki za polecenie.

      Usuń
  5. uwielbiam ten zestaw do konturowania twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas sie zastanawiam nad tym trio do konturowania, i coś nie mogę się zdecydować.....
    Pzdr.M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezastąpiony w podróży, nie muszę brać trzech kosmetyków, tylko jedno trio;)

      Usuń
    2. Jak choć trochę zużyję cały mój arsenał to sie skuszę :))

      Usuń
  7. normalnie chyba zacznę czytać książki.... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. trochę niemiła ta sytuacja z pędzlem ale racja zdarza się najlepszym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zamawiałam kosmetyki zarówno z cocolity jak i paatal i wszystko było w porządku i dobrze bo zawsze też panikuję i wyzywam :D

    a co do rozświetlacza technic, ja nie mam takiego glutka, ale może to przez ten pędzelek, bo jest jak dla mnie trochę za cienki i giętki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam mu zatem jeszcze jedną szansę, a jak nie to go odsprzedam...

      Usuń
    2. odsprzedasz przeterminowany produkt?

      Usuń
    3. Tak Anonimie, poczekam, aż się przeterminuje i go sprzedam - Tobie!

      Usuń
  10. Ja mam pozytywne doświadczenie ze strona elf cosmetics uk, ale chyba do PL nie wysyłają, a książki to z merlin.pl szły do mnie na Cypr 3 tyg, przez cala Polske, Niemcy, Anglie....

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tobą, szczerość to podstawa. Nie lubię kiedy sprzedawcy kombinują i podają fałszywą datę wysyłki towaru, która przecież potem i tak jest podana... U mnie z pataal też paczka szła dość długo ale za to dostałam mały gratis ;) nie podobała mi się dostawa ze sklepu merlin. Zamawiałam książki, wprawdzie przyszły mega szybko ale były po prostu owinięte tekturą. Wyglądało to strasznie i nieprofesjonalnie, niby takie małe nic ale zakupów już u nich szybko nie zrobię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Po co owijać w bawełnę, skoro wiadomo, że kłamstwo ma krótkie nogi;)

      Usuń
  12. aaa, ja się pomyliłam i myślałam, że chodzi o tę do robienia ciasteczek ;) big shot się nazywa po prostu big shot i jest to maszynka do wykrojników :) mnie się bardzo przyda do robienia karteczek, czasem na allegro można dostać za około 200zł muszę polować ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam tam nic do robienia ciasteczek:(

      Usuń
  13. Dziękuję Ci za ten post. Planuje spore zakupy kolorówki i rozglądam się po wielu drogeriach internetowych. Znalezienie szczerej i rzetelnej opinii to rzadka sprawa. C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę się na coś przydać. Mam nadzieję, że Twoje zakupy odbędą się bez nieprzyjemnych przygód;)

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję, ale na razie jestem na etapie grzebania, porównywania cen i uzupełniania mojej "chciej listy" :)

      Czekam na jakieś kolejne opinie o drogeriach - będą pomocne :)

      Usuń
    3. Daj znać na jaki sklep ostatecznie się zdecydowałaś i czy jest godny polecenia;)

      Usuń
  14. Polecam ci http://www.madlensklep.pl/ kupuje u niej wiele i ma b. Dobre produkty i szybko wysyla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam, ale kiepski asortyment tam mają;/

      Usuń
  15. Muszę się w końcu skusić na to trio ze Sleeka, wydaje się być bardzo, bardzo ciekawe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na serio fajne, przede wszystkim ze wzglęgu na wielofunkcyjność, no bo kiedy zamiast róża, bronzera i rozświetlacza (w nagłych wypadkach może i cieni) mogę zabrać jedno puzdereczko, to dla mnie DUŻA różnica;) biorąc pod uwagę fakt, że nie umiem się pakować minimalistycznie;P

      Usuń
  16. nie lubię paatala, mam wrażenie, że mają przeterminowane kosmetyki. mam od nich lakiery i jeden z nich przyszedł mi już rozwarstwiony, drugi też świeżo nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuj, ja pośród lakierów się nie zawiodłam, ale myśl o prażonej cebulce, rozbawia mnie do łez:D

      Usuń
  17. W sklepach internetowych można sie naciąć niestety. Kosmetyków nie zamawiam ,ale ubrania i buty się zdarzają . Czasem jest tak ,że zdjęcie towaru nie przedstawia tego jak cos się prezentuję w realu. Nie cierpie takich sytuacji.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety do butów nie mam szczęścia, a to za sprawą połówkowego rozmiaru nogi. Ciuchy to już w ogóle... wolę iść do sklepu, przymierzyć, dotknąć, ale kosmetyki owszem online;)

      Usuń
  18. ale mnie nastraszylas, wczoraj zamowilam dwa pedzle w Cocolicie :/a z zakupami wirtualnymi u mnie roznie. Raz lepiej raz gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie hakuro rzadko się psują, czy też są wadliwe, mój przypadek ponoć był pierwszym. jakby coś tfu tfu było nie tak, to śmiało reklamuj Donia;)

      Usuń
  19. Ja w sumie nie kupowałam jeszcze nic takiego przez internet. I ciągle mam co do tego obawy. Wolę poszukać produktu stacjonarnie,żeby dotknąć i zobaczyć ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to chyba jestem lekko uzależniona od zakupów w sieci:D

      Usuń
  20. ooj, to niemiłe doświadczenia jak tak masz. ja nie doświadczyłam (jak na razie) żadnej z takich sytuacji, zamawiając przez internet. ostatnio zamawiałam produkty z kosmetykomania.pl i wszystko przyszło do mnie w ekspresowym tempie i w nienaruszonym stanie. kiedyś zamawiałam ze strony l'biotici (też miło mnie zaskoczyli), ze strony BU, ZSK no i oczywiście niezliczone ilości zakupów na allegro (większość udanych).

    OdpowiedzUsuń
  21. o , widzę książkę którą lubię , szukając noel ;p
    a co do sklepów i ich rzetelności, to rzeczywiście czasami brak takich szczerych opinii i czasami jak nie znam sklepu to wole nie zamawiać żeby się nie rozczarować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza, że obecnie sklepy internetowe z kosmetykami (rozsławianymi w blogosferze, czy YT) rozmnażają się jak chomiki:D

      Usuń
  22. dobrze mieć taką koleżankę, która zna kruczki prawne :)
    co do gluta, to nie mam tego rozświetlacza, ale nie wydaje mi się, żeby to była poprawna konsystencja jakiegokolwiek kosmetyku :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś kupiłam piękną drewnianą bransoletkę na Allegro. Sprzedawca wrzucił ją do zwykłej koperty i podczas transportu się złamała na pół. Wyobrażasz sobie moje emocje kiedy dostałam odp że nie ponosi za to odpowiedzialności? Niestety spór na Allegro nie pomógł i nie oddali pieniędzy. Według mnie to właśnie na sprzedawcy spoczywa obowiązek rzetelnego zapakowania i mydlenie oczu tutaj nie pomoże. Także dziwię się zapisom w pseudo regulaminach niezgodnych z prawem. Takich sklepów unikam jak ognia.

    Co do High Lights to dziwnie to wygląda ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja na Twoim m-scu mocno bym się kłóciła, ale wiadomo, teraz cwaniaki umywają ręce od konsekwencji. Daj negatywny komentarz, to Ty dostaniesz taki sam, tylko dlaczego? Bo właśnie sprzedający nie wywiązał się z obowiązku zabezpieczenia sprzedawanego towaru.... wrrr... na pewno też jest na to jakiś kruczek, jednak czasami, szkoda marnować sobie nerwów, o ile produkt nie kosztował majątku.

      Usuń
  24. Jakiś czas temu zrobiłam zakupy przez allegro z firmy AllePaznokcie i niestety produkty, które otrzymałam były bez wątpienia stare (o czym wskazywały chociażby sklejone pędzelki czy gęstość samych produktów itd itd - w skrócie - nie nadawały się do niczego).

    Pan poinformował mnie, że nie mogę ich zwrócić, bo ich "używałam" (otwarcie buteleczki i zauważenie, że pędzelek nie nadaje się do nakładania lakieru na paznokcie to już użycie produktu!) i mogę jedynie reklamować wadliwe produkty.
    Oczywiście w regulaminie wspomniana przez Ciebie wzmianka o tym, że kupujący musi zapłacić za odesłane produkty, później za ewentualne przesłanie nowych produktów (jeżeli oczywiście reklamację ktoś nam łaskawie uzna), i koniec końców dałam sobie z tym spokój, a teraz bardzo żałuję.

    Niestety, jestem prawie pewna, że poza straconym czasem i nerwami, nie zyskałabym zupełnie nic, bo przecież brak szacunku do klienta okazali już pakując do mnie tą beznadziejną paczkę z produktami, które dawno powinny wylądować w koszu na śmieci, następnie odpisując na mojego maila i jakby robiąc łaskę, że mogę sobie spróbować z reklamacjami ;/

    Wierzę, że są osoby, które zrobiły u nich zakupy i otrzymały pełnowartościowe i nowe produkty, mnie się nie udało. Najbardziej jednak zdenerwował mnie całkowity brak profesjonalizmu i zero szacunku ze strony Sprzedającego. Właśnie ostatnio myślałam nad szybkim postem na ten temat, chyba Twój dzisiejszy mnie do tego zmobilizował, bleeeh ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *dzisiaj przeczytany przeze mnie, nie dzisiejszy :D

      Usuń
    2. No to powiem CI, że w szoku jestem. Robiłam zakupy w allepaznokcie, ale stacjonarnie, być może inni ludzie za to odpowiadają, ale u mnie transakcja przebiegła sympatycznie. Z resztą co innego iść do sklepu, a co innego kupować online. Gość pewnie myślał, że trafi na jelenia, który nie rozpozna popsutego, starego bubla! Śmiało napisz o tym, może sprzedający weźmie sobie to do serca, kiedy podeślesz mu lina z jakże ZACNĄ reklamą:D

      Usuń
    3. Tak zrobię ! ;D

      W sklepie zawsze bezpieczniej bo można, z mtakim bublem, w przypływie złości, wrócić i pomalować sprzedającemu choćby nos ;O

      Jejuś, jakbyśmy teraz siedziały przy kawie, to moja wypowiedź byłaby przepełniona brzydkimi słowami ;D

      Usuń
  25. Świetny post! Rzetelny i szczery :) Ja ponad tydzień temu przelałam pieniądze na konto pewnego sklepu internetowego i do tej pory czekam na przesyłkę. Na maile nie odpowiadają, podany był nr gg, napisałam, pani odpisała po jakimś czasie, że przesyłka zostanie wysłana następnego dnia i do tej pory ani widu ani słychu. W poniedziałek muszę coś z tym zrobić jeśli jeszcze jej nie otrzymam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że uda Ci się rozwiązać problem. Poproś o skan potwierdzenia nadania paczki. Tam jest dokładana data wysyłki, a także nr przesyłki, dzięki któremu możesz śledzić jej drogę... na tym najczęściej wykładają się UCZCIWI SPRZEDAWCY:P

      Usuń
  26. na paatal.pl chciałam zamówić już dawno, ale słyszałam tak wiele niepochlebnych opinii, że wolałam nie ryzykować. nadal się zastanawiam nad zrobieniem tam zakupów bo posiadają w ofercie parę rzeczy które chętnie bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku każdy z zakupów był w porządku, poza informacjami dot. terminu wysyłki. dodatkowo, gdy dostałam pokruszoną paletę sleek, wymienili mi ją na nową, wysyłka na ich koszt i gratis w ramach rekompensaty;)

      Usuń
    2. Ja też jak do tej pory byłam zadowolona z zakupów na paatal.pl

      Usuń
  27. Kupowałam na paatal.pl paletkę i również odbierałam ją w paczkomacie i wszystko było bez zarzutu :) Ja właśnie obawiam się kupowania czegokolwiek w sklepach internetowych, ponieważ później nie mam zamiaru bawić się w wymienianie, oddawanie, odsyłanie. Przecież za to też trzeba zapłacić.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie niestety są uroki zakupów w sieci;/ można zaoszczędzić, o ile dany produkt będzie nam odpowiadać i obejdzie się bez wymiany.

      Usuń
  28. nie kupowałam jeszcze nigdy kosmetyków przez Internet. jakoś mnie to nie przekonuje, wolę isć do drogerii. ale post, nie powiem, interesujący :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafiłabym nie kupować online, to uzależniające;)

      Usuń
  29. Chyba nigdy nie trafiłam na jakiś dziwnych sprzedających, ale to bardzo dobrze :) z miłą chęcia zobaczyła bym na pazurkach ten lakier z essie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy jeszcze nie odbierałam przesyłki z Paczkomacie, nie miałam nawet z nimi do czynienia, bo cała transakcja mnie troszkę przeraża :) właśnie dlatego (to co napisałaś), nie lubię kupować przez internet :) kilkukrotnie zdarzyło mi się np, że sprzedawca napisał maila o wysyłce produktu, a później, po dwóch tygodniach od zamówienia przesyłka doszła z całkiem inną (oczywiście późniejszą) datą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo przerażała idea paczkomatów, ale jak raz spróbowałam, to w ciągu 2 tyg. odwiedzałam tę skrzynkę 3x;)))

      Usuń
  31. I dlatego nie jestem fanką takich zakupów... Wolę jednak sama obejrzeć produkt zanim go kupię :) A z OPI kupiłam sobie bazę i topper :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak OPIaki Ci się sprawdzą.

      Usuń
  32. Bardzo fajny wpis. Ja moje hakuro zamawiłam przez allegro i h51 to mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam zakupy przez internet-zaczynałam od allegro :) z paatala nie zamawiałam jeszcze,z cocolity raz i wszystko było w porządku :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z Cocolitą nie miałam żadnych problemów, ale jak widać różnie bywa. Zawsze warto składać reklamację, gdy towar jest uszkodzony, bo to przecież nasze pieniądze.
    Ja zamawiałam paletki cieni z Urodomania.com i jestem bardzo zadowolona z zakupu. Towar wysłali jeszcze tego samego dnia, dobrze zabezpieczony i nie miałam z nimi żadnych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, w takim razie zajrzę i do tego sklepu, dzięki Sylka;)

      Usuń
  35. Eh no i jak tu skusić się na internetowe promocje, kiedy to taka ruletka - będzie dobrze, albo będzie kiepsko. Dlatego właśnie u mnie otworzyłam podstronę z zaufanymi sklepami, w których zakupy przetestowałam na własnej skórze i wiem, że są w porządku. Może komuś się takie informacje przydadzą.
    Czasem mimo tego, że w drogerii muszę zapłacić nawet dwukrotnie drożej, wolę to, niż ryzyko zakupów w necie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak wolę igrać z ogniem... Płacenie za niektóre produkty stacjonarnie 2, czy 3x tyle, co w można dostać w sieci, to właśnie główny powód. Na cenę produktu "w realu" wpływa utrzymanie pracownika, sklepu, itp. Dobrym pomysłem są tak jak wspomniałaś zaufane sklepy online, w których wiesz, że nie natniesz się na badziewie. Chyba sama zacznę tworzyć sobie takie osobiste zapiski:))

      Usuń
  36. Ja rowniez zwracsm szczegilna uwage na obsluge klienta,a poniewaz stale kupuje online to musze przyznac;ze poziom jest coraz wyzszy i sklepy a raczej ich pracownicy mocno sie staraja o klienta .
    Mialam jednak kilka bardzo niefajnych sytuacji i wiem ze nigdy wiecej nie kupie w tych sklepach .
    Do ludzi powinnismy podchodzic zawsze tak jak sami chcielibysmy zeby nas tak traktiwano .A nikt chyba nie lubi byc lekcewazony ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 200% Aniu. Nie ma różnicy, czy sklep jest w sieci, czy jest stacjonarny. Może nie popadając w skrajność, że "klient Nasz pan", bo wiadomo, większość ludzi to aż nadto wykorzystuje, jednak szacunek, rzetelność i szczerość to podstawa;) i w życiu i w interesach:D

      Usuń
  37. ja zadko zamawiam online, wole cos wymacac wczesniej i przynajmniej mam pewnosc ze produkt nie jest uszkodzony i nie musze czekac na przesylke ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale biorąc pod uwagę,że niektóre kosmetyki, czy inne rzeczy są pięciokrotnie droższe stacjonarnie, to dla mnie, dusigrosza Internet, a raczej zakupy online kuszą bardziej:)

      Usuń
  38. Jeśli kupujący przysyła wadliwy produkt i odsyłamy mu go w ramach wymiany to zawsze zwraca nam koszt odesłania i przysyła na swój koszt kolejny produkt. Nie wiedziałam, że są sklepy które w ten sposób chcą wykorzystywać czyjąś niewiedzę...

    PS. A ja nie mam pojęcia o co chodzi z paczkomatami, nie korzystałam jeszcze z takiej usługi... Wyjaśnisz mi?

    OdpowiedzUsuń
  39. Wpadłam na Twojego bloga w poszukiwaniu osoby, która miała podobną przypadłość z tym sklepem..
    Tyle, że u mnie kontakt w sprawie uszkodzonej paletki był koszmarny!! Jak prosili tak zrobiłam, odesłałam paletkę, mija drugi tydzień od złożenia mojej reklamacji i nic ! Cisza... Nikt nie odpowiada na moje meile... Jak mama dzwonić do tego sklepu to aż gorączki dostaję, bo obsługa jest bardzo nie sympatyczna, wręcz arogancka....

    Słyszałam już o tylu sytuacjach fatalnych z tym sklepem, a oni nadal twierdzą, że "nie mają interesu w wysyłaniu wadliwych produktów"... Jasne... Sama znam trzy osoby, które dla "świętego spokoju" Nie zgłaszały reklamacji.....

    Ale ja jestem tego samego zdania płacę=wymagam.

    Może ktoś coś doradzi w mojej sprawie? Ręce opadają :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, pamiętaj, że nie przejdę wobec niego obojętnie. Jeśli prowadzisz bloga na pewno Cię prędzej czy później odwiedzę.
Jeśli jednak chcesz zostawić tu reklamę, czy inny spam, to wiedz, że nie ujdzie Ci to na sucho! ;)
M.