Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manhattan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2013

Co warto kupić na -40% promocji w Rossmannie?

Hej, jak zapewne wiecie (blogosfera aż wrze), już od piątku w drogeriach Rossmann rozpocznie się wielka promocja - 40% rabatu na kosmetyki kolorowe. Potrwa ona do 28 listopada. Dziwnym zbiegiem okoliczności w dn. 21-24 listopada -40% obowiązuje także na wszelkiego rodzaju podkłady, tusze do rzęs, produkty dooczyszczania twarzy, do stylizacji i odżywiania włosów, na witaminy i produkty na odporność w Super-pharm.
Wg mnie to dobry moment, by porobić zapasy na kilka najbliższych miesięcy, zrobić sobie drobny przemikołajkowy prezent, czy pomyśleć o "kolorowym" podarunku dla bliskich...
Pomyślałam, że napiszę Wam na co poluję podczas takich promocji. Jako łowczyni okazji robię zapasy "na przyszłość", bądź ewentualnie koniec świata... No bo przecież wszystko może się zdarzyć.
Moje kosmetyczne składziki pękają w szwach, jednakże, gdy mam możliwość zaoszczędzić (a jako dusigrosz to dla mnie wskazane) skorzystam z okazji.
Po pierwsze skuszę się na ulubiony podkład do twarzy Max Factor 3w1 Facefinity, o którym pisałam notkę o tu <klik>.
Podkład ten w standardowej cenie kosztuje ok. 60 zł. Przy promocji mogę go mieć za 36 zł - jak tu się nie skusić? Konkurencyjna firma - Hebe podczas podobnych promocyjnych dni zawyżyła cenę podkładu - bardzo mi się to nie spodobało i straciłam do nich zaufanie:/ Rossmann oraz Super-Pharm jak na razie mnie nie zwiedli pod tym względem, jednak, ale niestety my - konsumenci musimy być czujni, by nie dać się nabijać w butelkę!
Kolejno... Lakiery do paznokci - marek jest wiele, Lovely, Wibo, Miss Sporty, Manhattan, na te marki zwrócę największą uwagę, bo po rabacie cena będzie przyjazna, wymienione marki nie są mi obce, a gama kolorów bardzo szeroka;)
Aby poza paznokciami usta nabrały ciekawego koloru skuszę się na kolejną porcję lakierów do ust Rimmel Apocalips. Na razie mam trzy odcienie - Nova, Apocaliptic oraz Stellar. Są mocno nasycone kolorem, ładnie, długo trzymają się na ustach!
Następnie przejdę do szafy Wibo, by zgarnąć nowe błyszczyki. O jednym pisałam ostatni post o tu: <klik>. Cena niewielka, jakość w porządku, wydajność również okej... chętnie połaszczę się na inne kolory :) koniecznie z serii z papryczką chili oraz wersję XXL - z kwasem hialuronowym.
Nie zapomnę również o kolejnej szmince od Katarzyny Moss również marki Rimmel. Jedną szerzej opisałam o tu: <klik> Teraz marzy mi się czerwień nr 10. Niecałe 11 zł po rabacie.
A na do widzenia wezmę na zapas puder w kompakcie od Synergen. To puder doskonały do poprawek - nie bieli, ładnie matuje, nie zapycha, niecałe 6 zł. Mankamentem jest brak lustereczka, ale dam radę:)
Kosmetyki, które pokazałam to ułamek tego, co można nabyć w okazyjnych cenach. Mam nadzieję, że mój post w jakiś sposób będzie dla Was przydatny i pomoże Wam w świadomych zakupach.

Aaaa... no i koniecznie napiszcie co Wy poleciłybyście mi podczas tej promocji?
I dajcie znać na co Wy polujecie?
Ściskam.
PODPIS

środa, 1 sierpnia 2012

Złota piątka produktów do ust

Było o pięciu ulubionych lakierach? Czemu miałabym nie napisać Wam o ulubieńcach do ust.
Osobiście gust mój może niektórym wydać się spaczony, ale nie kryję się z tym. Kuszą mnie kolory prawie,że niewidoczne, transparentne, ale także dzikowściekłe, "oczojebne" (wybaczcie wulgarność) róże!

Parę tygodni temu w związku z wygodą zamieniłam swoją obszerną, wielgachną torbę (w której można było znaleźć wszystko), na poręczną, małą torebeczkę. Nie zmieniło to jednak faktu, że mieści mi do niej niesamowicie duuuuuużo rzeczy :) nie zdajecie sobie sprawy, jakież było moje zdziwienie, gdy będąc na działce chciałam sięgnąć po "coś do ust", a moja ręka wylosowała nie jeden produkt, nie dwa, a pięć różności, które ostatnimi czasy aplikuję na usta:))) tacy moi ulubieńcy, którzy zaraz po porannym makijażu lądowali właśnie w torebce. Stwierdziłam, że będzie to dobry temat do Naszych blogerskich "rozmów".
 
1. Pink me perfect - z serii Very Me z Orifame - niepozorny błyszczyk wyróżniający się tym, iż po aplikacji na ustach pozostawia Twój własny kolor różu - w moim przypadku żarówiasto różowiasty:)) Kolor utrzymuje się bardzo długo, oczywiście blaknie z upływem czasu, jednak spokojnie przez 8h Nasze usta mogą być różowawe. Aha, kolor jednak schodzi równomiernie. Po całym dniu usta są charakterystycznie obrysowane jakby różową pomadką (przynajmniej w moim przypadku).
2. Matowa pomadka Manhattan Soft Mat Lipcream w kolorze 56k - (ta co pomadek nie lubi) - mimo, że niby jest to pomadka, na ustach zachowuje się inaczej, pozostawia gładką powierzchnię "przykoloryzowanych ust. W moim przypadku sprawdza się doskonale, jednak, po czasie (ok. 3-h) "zważa się" na ustach, trzeba kontrolować jej stan, delikatnie też wysusza usta.
3. Pomadko-błyszczyk Celia w kolorze 603 (recenzja tu ---> KLIK). Świetnie mieni się na ustach, jest subtelna, delikatna, dająca efekt błyszczyka.


4. Błyszczyk Shine Attract Lip Gloss od Avon w kolorze Shinig Cherry - gęsty, lepki (podczas jazdy na rowerze muchy go uwielbiają), bezdrobinkowy typowy błyszczyk, pozostawiający na ustach efekt tzw. tafli, delikatnie daje kolor, ale przy moim kolorze ust jest raczej transparentny.

5. SuperStay Gloss 12h od Maybelline w kolorze 703 Golden Vibe -bardzo trwały, podwójny błyszczyk do ust, który stosunkowo długo pozostaje na ustach. Na początek nakłada się warstwę koloryzującą nr jeden na usta, która delikatnie zastyga, następnie zaś warstwę przeźroczystą, nabłyszczającą, dającą efekt tafli (w ciągu dnia także poprawki można robić tylko tą bezbarwną stroną). Ten wynalazek dostałam od Oli:*

A jakie są Wasze typy produktów do ust?
Ściskam
eM.

P.S.
No i przypominacze:

Rozdanie to klik Tu

Na facebooku BABSKIEJ PRZYSTANI możecie zobaczyć moje zabawy z kolorową bibułą:) 
enjoy :)

niedziela, 1 lipca 2012

Czerwcowe łupy część II

Tą część poświęcę na spowiedź ze sklepów stacjonarnych, w większości to Rossmann i Super Pharm.
Nie są to jednorazowe zakupy, tylko wszystko, co uzbierało się w ciągu miesiąca:)
 Na pierwszy ogień Super Pharm i ich promocje, z zeszłej gazetki. Przy zakupach powyżej 30 zł, można było wybrać sobie produkt w cenie 10 zł.
Tak więc, ażeby kupić wodę termalną Avene (która normalnie kosztuje ok. 30-40 zł) poświęciłam się i wybrałam parę nowości do mej kosmetyczki:)
Regenerujący krem do rzęs, chciałam sprawdzić czy coś może się zmienić podczas kuracji tym produktem. Będę zapewne wszystko notować, by podzielić się z Wami opinią. Na razie jednak jeszcze nawet nie zaczęłam.
Potem kazał mi się kupić zestaw do pielęgnacji buzi wrażliwej AA za 14,90 zł. W skład zestawu wchodzą:
oraz

 Na razie się testujemy, nie zauważyłam jakiś spektakularnych zmian po tygodniu użytkowania. Będę zdawać relacje jak coś się zmieni.
Ponieważ skończył mi się lakier do włosów, którego używam rzadko, a słyszałam pozytywne opinie o Tafcie, skorzystałam z bieżącej promocji 2 za 1. Koszt. 16,99 zł.
Następnie - coparotygodniowy Avon i tu, duże zaskoczenie nowym błyszczykiem o jakże skomplikowanej nazwie "Olśniewający blask", która zgodna jest z tym, jakie rezulataty można uzyskać po użyciu:) Mój kolor Shining Cherry. Pozostawia na ustach efekt tzw. tafli wody, minusik - bardzo gęsta i klejąca konsystencja (długie włosy lubią się do niego przyklejać).


Przyszła pora na Rossmanna. Chciałam też napomknąć, iż za te poczynione zakupy odpowiedzialna jest Idalia, która to kusi i nęci biedną mnie, przekonuje swoimi pozytwnymi opiniami, a ja sierotka jej "słucham". :)
Krem pt. "Siarkowa moc" od Barwy - obecnie za 13,49 w w/w sklepie. Jak dla mnie cud nad Wisłą. Co prawda dopiero parę razy go użyłam, ale poradził sobie w warunkach największego skwaru, to też wyczuwam KWC... ale na razie cicho sza.




Krem ma za zadanie matowić Naszą buzię, idealnie nadaje się pod makijaż, jest antybakteryjny, sprawdza się przy skórze problematycznej. Zapachem przypomina cytrynowy odkamieniacz, ale mnie nie drażni, konsystencja jest "zwarta", tępa - nie wiem, czy mnie rozumiecie? Tuż po nałożeniu daje efekt kładkiej, nieświecącej się skóry. Ajmlowinit:)
Odżywka do włosów Isana z olejem z babassu, zachwalana przez wspominaną Idalię, za zawrotną sumę 4 zł (obecnie w promocji) - no żal nie spróbować.

Zapach bardzo przyjemny, włosy rzeczywiście stają się gładkie. Na razie spróbowałam jej tylko jeden raz, to też zobaczymy jak będzie w przyszłości.
Następny przystanek - Douglas. Z okazji swego osobistego święta kupiłam sobie w prezencie ponownie podkład Clinique Ani Blemish Solution, w odcieniu 04 fresh vanila. Kończę już opakowanie poprzednie, więc spodziewajcie się recenzji.























Pewniak z promocji, jaki mogę Wam z czystym sumieniem polecić to tarka do stóp Peggy Sage w cenie 26 zł. Można ją stosować na sucho i mokro. Jest gruboziarnista i "robi robotę":))

Zachęcona dobroczynnym działaniem oleju arganowego, który może mieć wiele zastosowań postanowiłam przetestować. Zależało mi przede wszystkim na sprawdzeniu go przy zabawach z włosami. O jego właściwościach, czy zastosowaniu najszerzej opowiedzieć może wujek Google, albo ja, za jakiś czas, jak sama się przekonam:)

Ten miesiąc był także początkiem moich doświadczeń w zabawy blogerek pt. Wymianka - czyli zamienianie się niepotrzebnymi kosmetykami itp. Moja wymianka odbyła się z Magdą, było bardzo sympatycznie, sprawnie, szybko i rzetelnie. A w moje łapki dzięki M. wpadła blond opaska - warkozcz, którą zawsze chciałam mieć.


Puder brązujący z drobinkami do twarzy i ciała z Lovely (bronzerów nigdy  za wiele:)
Poprosiłam także o lakier do paznokci marki Manhattan w kolorze 46K, taki "winny" kolor, klasyczny - przyda się:)
Ostatnią z "przechwalanek" jest pomadka, którą dostałam od koleżanki. To moja pierwsza Catrice,
z serii Ultimate Color w kolorze 130 - Frozen Rose i mimo, że rzadko używam pomadek, to ta mnie zachwyca. Ma przyjemną dla ust, kremową konsystencję i fantastyczny kolor różowy, jakiego szukałam:) dzięki Olek:*

Żegnaj czerwcu :( Witaj lipcu :)

No i nie wiem, czy Wy wiecie, czy nie - jutro 2-07 - ostatnia chwila na zgłoszenie się do konkursu, gdzie zgarnąć można farbę COLOR&SOIN. Bierzecie udział?

Jak Wasze zakupy? Czy ominęła mnie jakaś wyczesana promo?

xoxo
eM.