Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Zdobycze kosmetyczne ostatnich tygodni - Avon, Cleanic, Hebe, Rossmann, itp...

Okres wakacyjny w moim przypadku sprzyja oszczędzaniu na kosmetykach kolorowych. Po ostatniej promocji -40% w Rossmannie obkupiłam się po kokardy i na razie niczego nie potrzebuję - na szczęście dla portfela. Jednak pielęgnacja w okresie wakacyjnym gra u mnie pierwsze skrzypce, to też dziś pokażę Wam co nowego mieszka w mojej łazience.
Na początku zamówienie z Avon oraz dwie wizyty w Hebe i Rossmannie.
Isana - pianka do golenia, maszynki jednorazowe BIC Miss Soleil
Nie wiem, jak to możliwe, że wcześniej nie miałam ochoty przetestować na własnej skórze brzoskwiniowej pianki do golenia, którą polecała mi koleżanka. Ma fajny zapach, gęstą konsystencję, skóra po depilacji jest miła i gładka - mało tego - produkt w promocji kosztuje jedyne 3 zł z hakiem - dobrze ulokowane pieniądze;) W torturach goleniowych pomagają maszynki BIC, których nie używałam chyba ze 100 lat. Te są chyba jakieś wypasione, bo 4 szt. kosztowały ok. 10 zł. Cechuje je wielka plastikowa, wyprofilowana rączka, przyozdobiona motylami (dość wygodna do trzymania) oraz potrójne ostrza i podwójny pasek nawilżający z witaminą E, które zapewniają bezproblemową depilację, eliminując ryzyko podrażnień).

Kolejna wizyta w Rossmannie obrodziła w nowy żel do kąpieli (3zł), fa w sztyfcie (7zł) i hennę do rzęs w kremie (6,50zł) - wszystko akurat było w promocji, więc żal było nie brać;)
W Avonie zamówiłam komplet czyściocha - cytrusowy żel i nawilżającą mgiełkę do ciała, za ok. 8 zł.
Nie ukrywam - trochę tych rzeczy do kąpieli/pod prysznic się nazbierało, jednak, higiena osobista to ważna sprawa w upalne dni - szkoda jednak, że nie każdy o tym pamięta :/

Ponad miesiąc temu otrzymałam także, w prezencie zestaw żel + peeling do ciała o zapachu kokosa - zapach nie jest chemiczny - ba, po umyciu czuję się jak Rafaello :)
Ten wpis ewidentnie ukaże to, jak bardzo ulegam wpływom innych. Produkt, o którym wspomnę poleciła mi kuzynka.
Mowa o balsamie do ciała Nivea, który stosuje się po kąpieli pod prysznicem. Nie będę się rozwodzić na jego temat, bo zamierzam napisać odrębną notkę, jednak już teraz napomknę, że podczas ciepłych dni robi robotę! Produkt 400ml do upolowania na promocji od 18 do 20 zł.

Na zakończenie kolejny prezent. Firma Cleanic doskonale wpasowała się z paczką do testów swoich najnowszych wynalazków. Dezodoranty w chusteczkach, chusteczki do demakijażu, nawilżające, odświeżające, do higieny intymnej, mini płatki i innowacyjne patyczki do uszu - nic tylko się czyścić;)) Jako, że obecnie przebywam na urlopie mam szansę przetestować te rzeczy w ekstremalnych, polskich tropikach;)

Tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami życząc miłego tygodnia;)
Dajcie znać co nowego wpadło do Waszych kosmetyczek.
Pozdrawiam ciepło.

PODPIS

niedziela, 2 września 2012

Zakupy na koniec lata

Łezka się w oku kręci, jak te wakacje szybko minęły... jeszcze niedawno był czerwiec... Czas płynie nieubłaganie i zamiast robić wyprawkę do szkoły postanowiłam odwiedzić parę sklepików i zrobić sobie kosmetyczną wyprawkę, na nowy "rok szkolny" :).
Dopiero w tym tygodniu skorzystałam z ciuchowych wyprzedaży w H&M (dzielnie trzymałam się przez ostatnie miesiące, bo wiedziałam, że będzie jeszcze taniej:)). Ciuchów nie będę Wam pokazywać, bo ja po prostu nie potrafię robić przyzwoitych zdjęć ciuchom:/
W Rossmannie natknęłam się na promocję farby DELIA, która przypadła mi do gustu. W Cenie 4,59 szt. zakupiłam ponownie księżycowy blond.
Niestety, równocześnie na promocyjnej półce stała farba L'Oreal, Z2 10.21Stockcholm ..., która czeka na wypróbowanie przeze mnie (choć nie wiem, czy już kiedyś jej nie "nosiłam") - 26,50 z trzydziestuparu, no to żal nie wziąć...:)
Wzięłam sobie także krem do rąk Kamill, bo wcześniej nie miałam nic z tej firmy, a podczas wizyty u M. podobał mi się efekt, jaki pozostawiał na dłoniach. Dodatkowo fikuśny dozownik ułatwia sprawę aplikacji. 
 Skład, info:
Kolejno SuperPharm, a tam promocja na BIOVAX - maseczkę, z nowym, "ulepszonym" składem, wzbogacona jedwabiem i keratyną.
Nowa wersja maski pozwala na korzystanie z niej na dwa różne sposoby (wcześniejsze wersje dawały efekt, po kilkunastominutowym seansie w czepku) - 3 minutową - na szybcika oraz wersję 15 minutową:

 Skład:
 Parę słów od producenta (klikają w zdjęcia można je powiększyć - dla niewiedzących:):

Pozytywną sprawą dla EKO koleżanek jest to, iż produkt jest wolny od parabenów i SLSów.
Konsystencja jest bardziej gęsta, niż te poprzednie. Zapach także wydaje mi się przyjemniejszy. Koszt to ok. 15 zł w promocji.
Acha i tak jak przy każdej wersji producent obdarowuje Nas prezentami - foliowym czepkiem oraz próbką serum z witaminami do włosów.
Mimo, że to takie małe, banalne prezenciki bardzo mi się podobają - miły gest, na korzyść dla firmy. No bo, która z Nas nie lubi być rozpieszczana gratisami?:)

Skusiłam się także na promocję peelingu marki IWOSTIN, (nie miałam jeszcze styczności z tą firmą) serii PURRITIN, czyli tej, dla osób z cerą problematyczną i wrażliwą
Peeling ma za zadanie (to chyba jak każdy) złuszczać naskórek, odblokowywać ujścia gruczołów łojowych, wyrównywać powierzchnię skóry i zmniejszać ilość wydzielanego sebum. Do stosowania 1-2 razy w tygodniu.
Jako, że na urlopie zużyłam całkowicie moje ulubione smarowidło do opalania (ale o tym w osobnym poście) skorzystałam z promocji kosmetyków do opalania Eveline, słyszałam o nim wiele dobrego.
Przyspieszaz do opalania na słońcu i w solarium za niecałe 14 zł.
W gratisie dorzucali mini kremik z SPF 30 do wrażliwych miejsc na buzi (które właśnie w moim wypadku zwykle są najbardziej narażone na poparzenia).
Na do widzenia sama siebie skusiłam się na promocję (chyba ulubioną) - przy zakupach powyżej 30 zł można wybrać sobie w superpromocyjnej cenie wybrany produkt (ja zwykle biorę kremy do buzi). Tym razem padło na głęboko nawilżający krem na dzień z Dermiki za 9,90 zł. Widać sklep się wycwanił i dodał znaczek SP, by nie można było robić przekrętów (takie moje domysły).
Składzik: 
 To tyle, nie za wiele, ale mało też nie. W następnym poście pokażę nowości lakierowe :)
Czy Wy także poszalałyście ostatnio z zakupami? Na co jeszcze warto się skusić?
CU:)
eM.

sobota, 25 sierpnia 2012

Jasny księżycowy blond i ja

Witajcie po chwili nieobecności. Po naładowaniu akumulatorów małymi kroczkami ponownie wtapiam się w blogosferę. Na początek aktualizacja kolorystyczno-włosowa.
W związku z uroczystością weselną, w której brałam niedawno udział rytualne pokrywanie odrostów odbyło się po 3 tygodniach od ostatniego.
Na celowniku farba firmy Delia nr 9.1. o sympatycznej nazwie "jasny księżycowy blond".
Pani na pudełku, prezentująca kolor trochę mnie zniechęciła siwizną, ale naoglądałam się zdjęć innych blondblogerek i chciałam sprawdzić co ciekawego wyjdzie na mej głowie.
O samej farbie:
Produkt zakupiłam w Rossmannie, bez promocji 6,99 szt. 
(przy mojej długości włosów 2 opakowania).
W pudełku także miłe zaskoczenie -poza tubką kremu koloryzującego (40 ml), dwiema saszetkami aktywatora (2x25 ml) oraz rękawiczek znaleźć można dwie pokaźne (2x15ml) saszetki bardzo ładnie pachnącego balsamu utrwalającego kolor.
Odrost mój może nie był za duży, ale niestety odróżniał się od reszty swą brzydką żółcią.
45 minutowy (wydłużony odrobinę niż zalecany czas) seans z Delią zaowocował zniwelowaniem żółtka na głowie i dał bardzo przyjemny efekt.
 

lewa - przed, prawa po koloryzacji
 Na zakończenie miks efektu końcowego.
Moje zdanie:
Farba poradziła sobie ze zniwelowaniem żółtej poświaty, choć spód włosów nie załapał tak samo intensywnie jak czubek (co jest u mnie nagminne).
Cena w porządku.
Dostępność w moim mieście nieco ograniczona.
2 zł różnicy w cenie między Szlachetną Perłą Joanny, a mam dwa balsamy po koloryzacji, które mają pogłębić kolor.
Sądzę, że powrócę do tej farby, bo efekt zadowolił mnie, tak jak rezultaty po szlachetnej perle.
Ogólna ocena: 9/10

Kolejny na tapecie będzie L'Oreal lub Garnier, no chyba, że mym oczom ukaże się kolejne nowe mega cudo:)))  Mam nadzieję, że następne farbowanie nastąpi po nieco dłuższym odstępie czasu, by włosy trochę odpoczęły, lekko ze mną nie mają ostatnimi czasy:)

 ☼☼☼

xoxo
eM.