Łezka się w oku kręci, jak te wakacje szybko minęły... jeszcze niedawno był czerwiec... Czas płynie nieubłaganie i zamiast robić wyprawkę do szkoły postanowiłam odwiedzić parę sklepików i zrobić sobie kosmetyczną wyprawkę, na nowy "rok szkolny" :).
Dopiero w tym tygodniu skorzystałam z ciuchowych wyprzedaży w H&M (dzielnie trzymałam się przez ostatnie miesiące, bo wiedziałam, że będzie jeszcze taniej:)). Ciuchów nie będę Wam pokazywać, bo ja po prostu nie potrafię robić przyzwoitych zdjęć ciuchom:/
W Rossmannie natknęłam się na promocję farby DELIA, która przypadła mi do gustu. W Cenie 4,59 szt. zakupiłam ponownie księżycowy blond.
Niestety, równocześnie na promocyjnej półce stała farba L'Oreal, Z2 10.21Stockcholm ..., która czeka na wypróbowanie przeze mnie (choć nie wiem, czy już kiedyś jej nie "nosiłam") - 26,50 z trzydziestuparu, no to żal nie wziąć...:)
Wzięłam sobie także krem do rąk Kamill, bo wcześniej nie miałam nic z tej firmy, a podczas wizyty u M. podobał mi się efekt, jaki pozostawiał na dłoniach. Dodatkowo fikuśny dozownik ułatwia sprawę aplikacji.
Skład, info:
Kolejno SuperPharm, a tam promocja na BIOVAX - maseczkę, z nowym, "ulepszonym" składem, wzbogacona jedwabiem i keratyną.
Nowa wersja maski pozwala na korzystanie z niej na dwa różne sposoby (wcześniejsze wersje dawały efekt, po kilkunastominutowym seansie w czepku) - 3 minutową - na szybcika oraz wersję 15 minutową:
Skład:
Parę słów od producenta (klikają w zdjęcia można je powiększyć - dla niewiedzących:):
Pozytywną sprawą dla EKO koleżanek jest to, iż produkt jest wolny od parabenów i SLSów.
Konsystencja jest bardziej gęsta, niż te poprzednie. Zapach także wydaje mi się przyjemniejszy. Koszt to ok. 15 zł w promocji.
Acha i tak jak przy każdej wersji producent obdarowuje Nas prezentami - foliowym czepkiem oraz próbką serum z witaminami do włosów.
Mimo, że to takie małe, banalne prezenciki bardzo mi się podobają - miły gest, na korzyść dla firmy. No bo, która z Nas nie lubi być rozpieszczana gratisami?:)
Skusiłam się także na promocję peelingu marki IWOSTIN, (nie miałam jeszcze styczności z tą firmą) serii PURRITIN, czyli tej, dla osób z cerą problematyczną i wrażliwą
Peeling ma za zadanie (to chyba jak każdy) złuszczać naskórek, odblokowywać ujścia gruczołów łojowych, wyrównywać powierzchnię skóry i zmniejszać ilość wydzielanego sebum. Do stosowania 1-2 razy w tygodniu.
Jako, że na urlopie zużyłam całkowicie moje ulubione smarowidło do opalania (ale o tym w osobnym poście) skorzystałam z promocji kosmetyków do opalania Eveline, słyszałam o nim wiele dobrego.
Przyspieszaz do opalania na słońcu i w solarium za niecałe 14 zł.
W gratisie dorzucali mini kremik z SPF 30 do wrażliwych miejsc na buzi (które właśnie w moim wypadku zwykle są najbardziej narażone na poparzenia).
Na do widzenia sama siebie skusiłam się na promocję (chyba ulubioną) - przy zakupach powyżej 30 zł można wybrać sobie w superpromocyjnej cenie wybrany produkt (ja zwykle biorę kremy do buzi). Tym razem padło na głęboko nawilżający krem na dzień z Dermiki za 9,90 zł. Widać sklep się wycwanił i dodał znaczek SP, by nie można było robić przekrętów (takie moje domysły).
Składzik:
To tyle, nie za wiele, ale mało też nie. W następnym poście pokażę nowości lakierowe :)
Czy Wy także poszalałyście ostatnio z zakupami? Na co jeszcze warto się skusić?
CU:)
eM.















