poniedziałek, 4 marca 2013

Tygodniowy FOTO MIX vol. 2

Hej Babeczki,
do centralnej Polski zawitało w końcu piękne słońce. Pierwszy lans po mieście w 2013 r., w okularach przeciwsłonecznych zaliczony:) Czuję nawet jakby mi się trochę baterie naładowały, co mam nadzieję przedłoży się na wydajność i aktywność.

Na dobry początek tygodnia kolejny mix zdjęć - tym razem zestawienie tygodniowe.
Coraz bardziej lubię przygotowywać tego typu posty, mam nadzieję, że Was nimi nie zanudzę.

Kuking musi być, a w nim...

... pomidorowa - zupa, którą mogę jeść zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy - forever! Na zdjęcie załapał się warzywny mix z minikluseczkami, siemieniem lnianym (na lśniącą sierść:) oraz plasterkiem żółtego sera. Piątkowa rybka także zaliczona - może forma paluszkowa nie jest najlepszym wzorem do naśladowania, ale przemilczmy to;) Daniem finalnym była Nasza domowa pizza - Dżiuzeppe, to przy tym Pikuś:)

Nudzingo - relaksing dość okrojony, ale to tylko dowód na to, że ostatni tydzień był bardzo pracowity i nie było czasu na obijanie się:)

Wariacje nt. makijażu. Codziennie maluję się inaczej. Lubię kombinować. Kwiatek bez okazji ❤ oraz jeden z moich osobistych odcinków"trudnych spraw" - brać czy nie brać? Nie wzięłam. To dobrze, czy źle? Koszt 39,90 zł.

Na zakończenie pokażę Wam jak wygląda obecnie zabytek Łodzi - jedna z najdłuższych europejskich ulic - Piotrkowska... smutny widok, mam nadzieję, że "do wesela się zagoi"...




Cudownego tygodnia!
Nasłoneczniona eM.

49 komentarzy:

  1. Co oni na tej naszej Piotrkowskiej robią niech mi ktoś powie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam w grudniu to wymieniali kanalizację :)

      Usuń
  2. pizza, mam akurat na nią straszną ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm, pomidorowa :) a buty mogłaś wziąć :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jedzonko, buty hmm ja też bym nie wzięła, tanie ale takie sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Butów nigdy za wiele kochana! śliczne są i wyglądają na wygodne :D także brać jak najbardziej brać.

    a taką pizze domowe to mogłabyś mi następnym razem podesłać :D hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja zawsze mówię "butów nigdy za wiele", tylko wiesz co jest w tym najgorsze? Ano to, że domek z gumy nie jest i boję się, że niedługo nie będzie mnie widać spoza tych buciorów:D

      Usuń
  6. ojej, aż mi narobiłas ochoty na pomidorową! ;)
    zapraszam Cię do mnie na rozdanie jeśli tylko będziesz miała ochotę :) (sorki za spam, ale jednak chciałam Cię zaprosić, bo dość często do Ciebie zaglądam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. też dziś zaliczyłam lansik w okularach ;) mix bardzo fajny, a co do butów, moim zdaniem dobrze, że nie wzięłaś :) chociaż cena kusi

    OdpowiedzUsuń
  8. Kwiatek bez okazji... Dawno nie dostałam :D A butki ładne ;] Trzeba było brać, tym bardziej,ze cena jak za takie butki nie była duża ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wokół mnie jest pełno takich tanich sklepów z butami, nie te to inne. Podejrzewam, że jeszcze są dostępne. Szukam czegoś z ćwiekami, marzyły mi się też czerwone szpile. Tu miałabym prawie, że dwa w jednym, jednak ta kokarda mnie odstrasza:/

      Usuń
  9. zrobilam sie glodna :P mam ochote na ta twoja pizze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. oj biedna Piotrkowska, oby szybko do zdrowia zwróciła;D mmm pomidorowa:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna, pomidorowa to moje papu wszech czasów:D

      Usuń
  11. Kochana może zamieścisz na blogu przepis na pizzę :) ? Włosów nie przyciemniłam i się pewnie nie odważę :) Zastanawiam się tylko czym mam w czwartek włosy farbować.. Chyba zostanę wierna farbie Palette, chociaż muszę przyznać, że Twoje ostatnie farbowanie strasznie mi się podoba :) Kolorek cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę coś wykombinować Blondi, z tym przepisem, tylko, że to moja pomocna dłoń tworzy wszystkie placki:P ja tam je tylko przyozdabiam:D

      Co do farbowanka, to na prawdę ślicznie Ci wychodzi koloryzacja Palette - choć wiesz, że u mnie tak pięknie nie było, więc to co u mnie jest ok, może wyjść inaczej u Ciebie. Jednak color mask ze względu na INNĄ konsystencję jest godna uwagi:)

      Dziś udało mi się w końcu dorwać olejek łopianowy z czerwoną papryką, który oczywiście podpatrzyłam u Ciebie:P będą testy jak tylko wykończę jantara:)

      Usuń
  12. Co oni tam tworzą na Piotrkowskiej?
    Oj trzeba było brać nutki, bo przepiękne ;D Wracaj po nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, kostkę brukową wymieniają. Ma w końcu (!?) cztery lata... trzeba ją zmienić...:/ I <3 moje miasto:D

      Usuń
  13. Eh, widzę, że dawno z domu nie wychodziłam, bo nawet nie wiem, że Pietrynę rozebrali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no to chyba dawno, bo Piotrkowska, to obecnie największa piaskownica w PL:D

      Usuń
  14. nastepnym razem musisz mi ja zrobic jak za dawnych czasow:)
    Co do Pietryny to fajnie,ze cos tam robia.Mam nadzieje,ze jak teraz przylece to juz skoncza,ale wiesz sama jak to u nas jest:)
    heheheh
    APS. A ty kolejne buciki do kolekcji.....
    BUZIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz grzeczna to zrobię:P
      Butów nie kupiłam, tzn. tych nie kupiłam:D wzięłam chabrowe, inne.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Lemesos, to chyba będzie treść mojego drugiego tatuażu:D Pięknie to napisałaś!:)

      Usuń
  16. nie ma miksu bez 'jedzeniowych' zdjęć :D no nie ma :D
    pizzy to bym zjadła! nie mówiąc już o pomidorowej, którą zjem sobie jutro :D bo dzisiaj mam rosół..więc sama rozumiesz :D

    podpis do zdjęcia z różą mnie rozbawił :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, rozumiem Monia - mnie jednak zawsze szkoda czasu na rosół, od razu dodaję przecier:D

      Jakoś zauważyłam, że mam zboczenie robienia zdjęć papu. Przed każdym posiłkiem zamiast modlitwy, słitfocia;D

      Usuń
  17. uwielbiam groszek z marchewką, mogłabym go jeść codziennie, a najlepsze jest w tym wszystkim to, iż nie znoszę marchewki, ale z groszkiem palce lizać hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci anomalia, ja tam czy razem, czy osobno wciągam marchew z groszkiem:)

      Usuń
  18. Ha, mogę znosić wszystkie Twoje kukingowe focisze i inne kusicielstwa, dieta poszła się gonić :D Kurcze, kwiatek bez okazji, Ty patrz lepiej, czy ten Twój men czegoś nie przeskrobał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehehe:D Puszka, wierz mi, to było moje pierwsze pytanie do Niego:D

      Usuń
  19. 22:30 a ja mam dzięki Tobie smak na pizzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomidorowa pyszna, pizza mniam, warzywka omnomnom, paluszki rybne smakowe jedzonko ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale miałaś smaczny tydzień :))

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja Cie jakie smakowitości, aż ślinka cieknie:) Danie, które nazwałaś postnym menu nasunęło mi plan mojej dzisiejszej kolacji - paluszki rybne, kalafiorowe puree i marchew, mniammmm :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale smacznie U Ciebie :D a ja najpierw muszę zakupić sobie okularki i też się trochę 'polansuję' ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmmm, pomidorówka, pizza i warzywka! Mniam <3 Ale mi smaka narobiłaś, niedobra Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  25. hej, wpadnij na konkurs na moim blogu - do wygrania 30$ na zakupy w Chicnova :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy jestem jedyną osobą po tej stronie wszechświata, która nie znosi pomidorowej?!

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobaja mi się te foto relacje :) piekne buciki !

    OdpowiedzUsuń
  28. ha ha ale mnie rozbawił podpis pod komentarzami...
    Ale rozkopali...

    OdpowiedzUsuń
  29. Slynna Piotrkowska w okopach ;)
    Trzeba bylo brac buty jak Cie wolaly;)
    Glodna sie zrobilam patrzac na zdjecia jedzinka,pomidorowa wielbie!!!!
    Fajnie ze kombinujesz z makijazami ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, pamiętaj, że nie przejdę wobec niego obojętnie. Jeśli prowadzisz bloga na pewno Cię prędzej czy później odwiedzę.
Jeśli jednak chcesz zostawić tu reklamę, czy inny spam, to wiedz, że nie ujdzie Ci to na sucho! ;)
M.