Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss spoty 320. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss spoty 320. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lipca 2012

Lakierowe TOP FAJW

Humor adekwatny do pogody w moim mieście - czytaj pochmurno, przelotne opady deszczu, miejscami chwilowe przejaśnienia...
Ażeby poprawić nastrój przyozdabiam sobie paznokcie najróżniejszymi kolorami. Jako, że wychodzę z założenia, że lakierów nigdy za wiele, jest w czym wybierać, a pazurków u rąk tylko 10 - przynajmniej u mnie:)
Post ten myślę zapoczątkuje pewną serię notek, które będą pojawiać się na blogu co parę miesięcy. Chcę przedstawiać Wam takich moich lakierowych ulubieńców, których warto polecić. Zaznaczę od razu, że dla mnie kwota powyżej 15 zł za lakier do paznokci to burżujstwo i strata kasy. Nie ważne ile kosztuje dane malowidło, jak i tak zaraz to wyschnie nie zobaczywszy denka:/  a wystarczy zainwestować w dobry lakier bazowy, tzw. base coat oraz utwardzacz/lakier nawierzchniowy - top coat i poczciwy lakier za 2 złocisze będzie błyszczał jak za 10x tyle:))

Dziś pokażę Wam lakiery, do których wracam, takie których barwa zachwyca me gałki oczne, o które pytają zauroczone koleżanki, bądź klasyk, który winien się znaleźć w posiadaniu każdej babki ;)
Oto szczęśliwa piątka:

Zaczynając od prawej - klasyka - czyli lakier na każdą ważną uroczystość, sexi wieczór, czy spotkanie biznesowe. Nie mam swojej ulubionej marki, ale ostatnio podpasowała mi ta krwista czerwień Golden Rose o numerku 286.
 Następnie, od chyba roku, czy dwóch lat to taki MUST HAVE na lato i nie tylko. Świetny jakościowo, z grubym pędzelkiem ułatwiającym aplikację, łatwodostępny, w przystępnej cenie MISS SPORTY 320 - kobaltowy, chabrowy, niebieściutki - jak kto woli:)).
zdjęcie NIE jest robione kalkulatorem:P
Kolejno, subtelny i delikatny efekt, w sam raz do również klasycznego frencza - Barbra Pro - Lavender 263 - w fioletowawym odcieniu z delikatnie połyskującymi na słońcu drobinkami. Boski!
Mmm... lakier, którego szukałam w zeszłym roku parę miesięcy, neonek, ni to róż, ni to pomarańcz, oczojebny Vipera 820:)) mam go już rok, jakościowo jest w porządku.
Chcąc być na topie zainwestowałam niedawno (o czym Wam pisałam) w miętkę - hit tegorocznego sezonu. To dobra alternatywa dla wszędobylskiego pudrowego różu:) Moja miętka to Golden Rose z nr 210.
 I to tyle, w kwestii bieżących, wartych uwagi lakierowych milusińskich.
Dajcie znać, co kryje się w Waszych lakierowych kuferkach. Czy z którąś z pozycji się dublujemy? Jakie są Wasze lakierowe MUST HAVE?
Ściskam.
eM.

P.S. Pamiętajcie, ROZDANIE TRWA:))) Klik.