Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogeria natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogeria natura. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 marca 2013

Marcowy post zakupowy...

Dzień dobry!
Bikini wyprasowane? Japonki wypastowane? Wreszcie słoneczko pełną parą:)) co prawda tylko do przyszłego tygodnia, ale radość i tak mnie rozpiera. Z tej okazji już dziś zaliczyłam pierwszy rowerowy kurs:) Kocham mój rower :)

Ale dość gadania, przejdźmy do konkretów. Popełniłam kilka zakupowych grzechów, ale w sumie wszystko było mi potrzebne, może nie bardzo, ale ... dobra, może i nie było potrzebne, ale nie ważne, nie mam dla siebie wytłumaczenia.

Do zakupowego koszyka wpadły:
Płyn micelarny z Biedry w zawrotnej cenie 4,59 ;)
W Rossmannie: 
Dezodorant Rexona, ok. 7 zł -- szału nie ma:/

oraz lakiery do paznokci GEL LIKE Vibo, sygnowane nickami blogerek - 5.99 szt.
W Drogerii Natura:
ok. 16 zł - producent obiecuje za wiele...
Odwiedziłam znów także stacjonarny sklep Allepaznokcie, a stamtąd wyszłam z naprawczą maską do włosów Lady Spa - skuszona bardzo pozytywnymi recenzjami na wizażu. Wzięłam też olejek łopianowy/wcierkę do włosów z papryczką chilli od Green Pharmacy - skusiła mnie pozytywna opinia zaprzyjaźnionej Dziewczyny w blondzie.
No i wymarzone ( z łiszlisty) pierwsze rzęsy od Ardell - mały minus, miał być model Demi Wispies, Pani dała mi Wispies - zorientowałam się dopiero w drodze powrotnej, no ale co począć:/
W gratisie wybrałam sobie ozdóbki do paznokci, jakieś brokaty i tym podobne ustrojstwa - jeden gratis przysługuje przy zakupach równych lub wyższych 20 zł - czy to robiąc zakupy stacjonarnie, czy w sieci.

A'propos koszyka, jako jedna z wielu otrzymałam do testów paczkę bestsellerów od L'occitane, a w nim:
  • olejek pod prysznic
  • peoniowa woda toaletowa
  • krem do rąk z 20% masłem shea
  • mydło do rąk z masłem shea
  • krem do twarzy na noc
Produkty te są miniaturkami, ciężko mi więc będzie na ich podstawie stwierdzić, czy mogą stać się moimi KWC... nie mniej, nie miałam wcześniej styczności z tą marką, to też sprawdzę je choć w tym MINImalnym stopniu;))


A czy Wy dziewczęta upolowałyście ostatnio jakąś fajną promocję? 
Pochwalcie się, albo nie, ... lepiej mi nie mówcie:)))
Ściskam.
eM.

czwartek, 27 września 2012

ZaQpy - kolorówka

Hejka, 
Poza pielęgnacją, makijaż w moim babskim życiu pełni ogromną rolę. Lubię otaczać się dobrymi, sprawdzonymi produktami, akcesoriami, jednak niekiedy zdarza się chrapka na coś nowego.
Tak było i tym razem... Ja już nie wiem, jak mam ze sobą rozmawiać, by choć jeden tydzień minął mi bez zakupów. Zła ja!

Ponieważ mój najukochańszy 9-m-czny pędzel do podkładu hakuro H51 mocno się rozchorował - chyba po zobaczeniu ile podkładu aplikuję nim na twarz co dzień po prostu się rozkleił - dosłownie i w przenośni - mięczak jeden - za karę zamieniłam go na smukłego H50S - niestety - to nie to samo :( już tęsknię za h51:( koszt. ok. 26 zł)

Następny w kolejce był pędzel do pudru ECO TOOLS - milusi w dotyku, wygodny w użyciu - tego było mi trzeba.
na pazurkach miss sporty + flormarowy MAT
Zakupiłam także pędzelek hakuro h22 do rozświetlacza/różu - jednak nie spełnił on moich wymagań - chętnie go odsprzedam - jest nieużywany.
___

Wizyta w Naturze - to dla mnie niczym wycieczka szkolna - nijak mi nie po drodze, ale jak już "ich" odwiedzę, to z przytupem.
Nie lubię kupować "niewygooglowanych", "niewywizażowanych" kosmetyków, jednak cenowo było w miarę ok. zainwestowałam w ciemno - w matujący podkład KOBO z spf 15 - 40 ml za ok. 22 zł.
Kolejno, baza pod cienie do powiek - do złudzenia przypominająca moją ukochaną ART DECO - nie tylko od zewnątrz. Sam zapach, struktura i efekt również jest niezły. Cena ok. 20 zł.
Ostatnią rzeczą był korektor pod oczy z pędzelkiem, który podejrzałam u Hani - Naszej "Mistrzyni Makijażu" (oglądacie na TLC?) - chyba za wiele się po nim spodziewałam, albo nie jest po prostu mi pisany... koszt. ok. 12 zł
Inglot - zło największe :D Nie wiem, czy ja jestem normalna, ale jak przyśni, zamarzy mi się jakiś nowy kolor cienia, bądź też podpatrzę w jakimś urodowym filmiku kolor, którego jeszcze nie mam - muszę go mieć - natychmiast! Z reguły stawiam na sprawdzonego Inglot'a. Ich ceny są w granicach rozsądku, a jakość kosmetyków jak najbardziej mnie zadowala.
Wyśnił mi się matowy fiolet...
oraz szarak, także w macie.
 Moje profesjonalne "słocze" :)
lewa 376, prawa 379
Sama siebie naciągnęłam jeszcze na moją pierwszą silikonową bazę pod makijaż - cena ok. 19 zł (nie pamiętam dokładnie). Jak na pierwszy tego typu produkt to powiem Wam - podoba mi się!:)
Szerszą opinię nt. tychże produktów na pewno przedstawię, gdy wyrobię sobie konkretne zdanie, przetestuję w ekstremalnych warunkach, etc:))
Czy któryś z produktów macie, lubicie? Chcecie mieć? Nienawidzicie?
Chętnie poznam Waszą opinię.


Miejsce na reklamę:
Zapraszam Was na babski F E J S I K :) 

Dobrej nocy, albo dzień dobry :)
eM.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

zakupiszony

Ach... weekend, weekend i po weekendzie. Te dwa dni to z jednej strony super naładowywacze baterii na nadchodzący tydzień, jednak chwila laby tak mnie rozleniwia, że nie wiem w co ręce włożyć, nie wspominając, że poniedziałki to mój znienawidzony dzień tygodnia. Chciałabym, by zmienił on nazwę na poniedzielnik i był ustawowo wolny od pracy- czy ktoś się ze mną zgadza? Może składając zbiorczy protest ktoś Nas wysłucha?

Dziś miała być recenzja, w toku także masa przygotowań moich kolejnych serii TOP FAJW z różnymi kosmetykami:) jednak, przyjemniej i szybciej będzie, gdy przyznam się do niusów, które pojawiły się w mojej kosmetyczce.

1. Ola, poza błyszczykiem, który pokazywałam Wam w ostatniej notce wysłała mi z UK dziwnie wyglądający tusz do rzęs L'Oreal - Telescopic Explosion. Nie widziałam go w żadnej ze stacjonarnych drogerii, to też tym bardziej chciałam ja wypróbować. (taki przewrotny klocek ze mnie, że im coś trudniej dostępne tym bardziej chcę to mieć). Nie wiem jak klaruje się cena tegoż ustrojstwa - a co wiem? 
Maskara wyróżnia się nietuzinkową szczoteczką, która ma pogrubiać i wydłużać rzęsy, a poprzez swój kształt ma dotrzeć do nawet najmniejszej rzęski, zapewniając spektakularny efekt. Yyy... no to chyba robię coś nie tak. Fakt - udało mi się pomalować rzęsy, te, które chyba nigdy nie "zasmakowały" tuszu - tuż przy kącikach - wewnętrznym i zewnętrznym, ale stosując ją do makijażu całego oka wyglądałam jakbym miała jedną grubą rzęsę. Wynalazek ten nie stanie się moim KWC, ale szczoteczka na bank się przyda!
Następnie, przy jednym z zamówień Oriflame wzięłam sobie na wypróbowanie liner w pisaku z kałamarzem. Ogólnie do niedawna byłam "niepełnosprawna kreskowo" i dzięki takim oto wynalazkom, a także pędzelkom krótkościętym i eyelinerom w żelu staram się rysować różnorakie krechy. Nie potrafię się posługiwać takimi linerami z cienkimi, miękkimi pędzelkami, zawsze umorusam nimi sobie coś, czego nie chcę, to też opcja w pisaku jest debeściarska! Mam też taki wyglądający jak typowy pisak z Ori i również nie mam mu nic do zarzucenia. Kreski mogą być grube, chude, w zależności od ułożenia. produkt kosztuje w granicy 15-20 zł (w zależności od promocji) jest czarno-czarny. Wg mnie warty uwagi.

 Inglot - świątynia grzechu, którą muszę omijać z daleka. Ale, że w lipcu nie udało mi się przejść tak zupełnie obojętnie mam nowy róż - z kolekcji hawajskiej. W rzeczywistości to zajebiaszczy pomarańcz, jednak na zdjęciu chyba ze wstydu się zaróżowił:/ Koszt niecałe 20 zł. Wydajny, dobrze napigmentowany, lubię to!
 Bazę pod cienie do powiek z Hean smyram już po denku, wiec zainwestowałam ok. 12 zł w nowinkę (dla mnie) od Essence. Baza pod cienie i korektor w jednym małym, poręcznym opakowku. Niestety, upały dają się we znaki, a ten produkt przy moich powiekach nie dał rady. Jako lekki korektor pod oczy, spoko, jako lekka baza na parę godzin, ujdzie, ale jednak gdy makijaż musi być na oku min. 8h essence I <3 Stage nie sprawdza się u mnie.
Oczywiście z tym kosmetykiem oraz resztą bandy zapoznajemy się dopiero przez parę tygodni, wszystko się może zmienić, jednak pierwsze wrażenie pozostanie.
 Także z Essence złapałam puder do rzęs - chciałoby się powiedzieć wtf? W plastikowym słoiczku zamknięty jest proszek (w dotyku przypomina mi szklaną watę - trochę szorstki). Po nałożeniu jednej warstwy tuszu na rzęsy nakładamy ten oto proszek (dołączoną szczoteczką), chwilę odczekujemy i nakładamy drugą warstwę tuszu - co ma Nam dać efekt pogrubionych rzęs, a także widowiskowego spojrzenia, a'la firanka sztucznych rzęs.
Gdyby nie to, że czasami pyłek unosi mi się wszędzie, pozostaje na nosie, pod oczami, to efekt mi się podoba. Moje rzęsy nie są sklejone, nabierają objętości. Nie jest to może bardzo widoczne, ale za cenę ok. 10-12 zł jestem zadowolona.
W Rossmannie (nadal obowiązuje) promocja na chusteczki do demakijażu Alterry - marki, słynącej z produkcji kosmetyków naturalnych, itp. Wstyd się przyznać, ale to mój pierwszy produkt z tej firmy. Na liście mam także zachwalane przez wiele z Was olejki, ale wsio w swoim czasie. Za 2,79 mamy 25 mocno wilgotnych (wręcz pieniących się) aloesowych, przyjemnie pachnących, bezalkohowoych;) chusteczek. Za tę cenę uważam jak najbardziej ok, makijażu pozbywam się z jedną chusteczką, jednak oczy zmywam osobnym mleczkiem, gdyż te chustki mają z tym problem. Wg mnie to fajna sprawa, w sam raz na wyjazdy, w podróży, nie tylko do demakijażu, ale dla odświeżenia np. na plaży. Za tę cenę? Nie ma co się zastanawiać.
Przy jakiś domowych zakupach w Superpharm skorzystałam z promocji i wzięłam krem do buzi HydraIn2 od Dermedic za 10 zł  (rzekomo jego cena wyjściowa to 39,90). Krem ma niesamowicie gładką konsystencję, ma za zadanie mocno nawilżyć buzię (i robi robotę), jest lepki, ciężki, dlatego stosuję go na noc. Rano twarz jest gładka, miękka, jędrna i nawilżona.
 Ostatnim już produktem jest termoochronny spray do włosów, który ma je chronić przed niebezpieczną suszarką, prostownicą i lokówką:) Za ok. 8 zł mamy 130 ml ładniepachnącego płynu. Na razie faza testowania nie pozwala napisać mi nic innego. A ponieważ skończył mi się dwufazowy płyn Welli być może ten produkt będzie jego godnym następcą?
Minusem dużym jak dla mnie jak na razie jest dostępność, o reszcie niebawem.

A czy Wy popełniłyście ostatnio jakieś zakupy? 
Ściskam.
eM.