wtorek, 5 lutego 2013

HollyŁódzkie loki z lokówką REMINGTON Ci5338

Witam serdecznie coraz to szersze grono Czytaczek. Z dnia na dzień Nasza babska rodzinka się powiększa, co mnie niezmiernie cieszy i daje siłę i motywację do dalszego działania.
Dość wazeliny. Czas na konkrety.
Święty Mikołaj zrealizował jedno z moich życzeń obdarowując mnie lokówką, to też o niej będą moje dzisiejsze wypociny.

REMINGTON Ci5338 

Kwestie techniczne:
Lokówka wykonana jest z powłoki ceramiczno-turmalinowej. Zdaniem producenta model ten posiada nienagrzewającą się końcówkę... Ma 38 mm średnicy - grubasek, dzięki któremu mają powstawać delikatne loki, a raczej fale, dodające fryzurze objętości.

Dzięki 8-stopniowej regulacji temperatury do 210 st. C. samemu możemy dopasować odpowiednie dla Naszych włosów ciepło.
Urządzenie wyróżnia także funkcja szybkiego nagrzewania w 30 sekund oraz opcja automatycznego wyłączenia po 60 minutach.

Długi, obrotowy kabel to również rozwiązanie dla kobiet, które robiąc loki w łazience ciągną ze sobą lokówkę do kuchni, by zaparzyć kawę, czy idą z nią do salonu zerknąć w TV na Dzień Dobry Tvn ;)


Wg producenta:
"Lokówka Pro Big Curl jest idealnym urządzeniem do tworzenia dużych i sprężystych loków i fal. Dzięki antystatycznej ceramicznej powłoce włosy nabierają blasku, mniej się elektryzują, a fryzura utrzymuje się na dłużej.
Nasza gładka powłoka z ochroną antystatyczną, ceramiką i turmalinem zapewnia 4 x ochronę włosów*
*w porównaniu standardowa powłoka ceramiczna
  • 4 X Ochrona dla włosów bardziej lśniących i nieelektryzujących się włosów*: Antystatyczna powłoka ceramiczna, Turmalin, Jonizacja, Gładka powierzchnia
  • Lokówka o średnicy o 38mm do tworzenia naturalnych, miękkich loków
  • Temperatura maksymalna 210ºC
  • 8 stopniowa regulacja temperatury
  • Szybkie 30-sekundowe nagrzewanie
  • On/Off
  • Wskaźnik gotowości do pracy
  • Uniwersalne napięcie umożliwiające używanie na całym świecie
  • Automatyczny wyłącznik bezpieczeństwa po 60 min.
  • Nienagrzewająca się końcówka
  • Stojak zabezpieczający przed wysoką temperaturą
  • Obrotowe połączenie przewodu sieciowego".
Efekty
Loki na moich włosach* prezentują się raczej jak fale. Efekt bardzo krótkotrwały, spodziewałam się czegoś innego, jednak podejrzewam, że bardziej spektakularne rezultaty dostrzec będą mogły osoby z włosami grubymi, gęstymi - gdy takie napotkam na swej drodze na bank przetestuję:)
Bo nie wiem, czy wiecie od dziecka uwielbiam męczyć moje wszystkie koleżanki makijażem, fryzurami, nowinkami kosmetycznymi itp. Taki mój bzik:)


*Moje włosy - cienkie, farbowane, słabe, kręcące się wtedy kiedy nie trzeba (zwykle przy dużej wilgotności) - prostujące się zawsze, gdy zrobię sobie jakiekolwiek loki.

W mojej skromnej opinii producent w miarę rzetelnie opisał produkt. Do plusów, z własnego punktu widzenia mogę zaliczyć: 
  • długi, obrotowy kabel
  • szybkość nagrzewania
  • regulacja temperatury
  • funkcja samowyłączania
  • solidność
  • lekkość
To, z czym się nie zgodzę, to problematyczny, nieporęczny uchwyt mający "pomóc" w odłożeniu lokówki na bok, (nijak sprawdza się w praktyce - dzięki niemu moja deska sedesowa ma wypaloną bliznę) a także nagrzewająca się końcówka (która niby miała się nie nagrzewać), przez którą łatwo o poparzenia.

Ogólna ocena produktu: 4/5.

Uwagi inne:
Cena sprzętów Remington w Polsce jest umiarkowana.Wg mnie są to produkty średniopółkowe cenowo, a jakość jest na prawdę niezła. Co prawda wiem to z opowiadań znajomych, czy opinii innych użytkowniczek, gdyż lokówka ta jest moim pierwszym remongtonowym dzieckiem, ale nie mówię, że ostatnim. Nie skreślam tego sprzętu za efekt, jaki pozostawia na moich włosach, bo moje włosy są po prostu inne, jednak wydaje mi się, że nieczęsto będę po nią sięgać.

Jeśli któraś z Was ma podobne włosy do moich to przypominam o efektach po nietuzinkowych papilotach MAGIC LEVERAG (tu <KLIK>) - ten efekt loków jak na razie najbardziej podbił me serce i to bez użycia ciepła;)

Lubicie loki, czy raczej proste włosy?

     Pozdrowionka
    Zakręcona eM. 
    P.S. Dajcie znać co sądzicie o nowym ubranku Bloga? Czy kratka jest nadal trędi?:))

    93 komentarze:

    1. Loki to ja uwielbiam ale z taką samą intensywnością nienawidzę ich wykonywać :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. no nie ukrywam, że to nie jest 5 sekund - a co mnie najbardziej rozbraja, to to, że gdy robię je "na odwal się" wychodzą piękne, jednak, gdy robię do zdjęć, czy na jakąś imprezę, to każdy skubaniec wywija się nieelegancko w inną stronę:(

        Usuń
    2. wyglada kuszaco :) ciekawe czy moje wlosy utrzymaly by nia zrobione loki :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Loki lubię, ale moje włosy nie :) po za tym mam remingtona wałki elektryczne i suszarkę z której jestem mega zadowolona :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Czyli potwierdzasz opinię o tym, że remingtony są niczego sobie?

        Usuń
    4. ja tam lubie loki :) i rzeczywiście wiele zależy od tego jakie mamy włosy :-))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak. Moje włosy są strasznie zWŁOŚliwe i nieprzewidywalne. raz podatne, raz nie, moje fryzury, to zwykle przypadek:D

        Usuń
    5. bardzo fajny efekt :> Tylko własnie jak wspomniałaś, nie trzymają się długo.;/ Ja miałam robione loki za pomocą folii aluminiowej i prostownicy( z pas włosów robimy ślimaczki owijamy je folią, po czym mocno dociskamy rozgrzaną prostownicą) efekt świetny,a loki trzymały mi się 2 dni. :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Znam ten trik Karola, ale niestety najlepszym i najtrwalszym efektem u mnie są papiloty nałożone na mokre włosy i pozostawione na noc. Inne metody są krótkotrwałe:(

        Usuń
    6. uwielbiam loki ale proste włosy sa na co dzień bardziej praktyczne. Śliczny uzyskałaś efekt.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dzięki Siouce. Zgadzam się w pełni z Twoją opinią. Chodząc do szkoły (100 lat temu) nie miałam czasu na loczki, czy inne zabawy - prostota, c by tylko nie spóźnić się na tramwaj:D

        Usuń
    7. Bardzo ładny uzyskałaś efekt !! :) Lubię, kiedy włosy są właśnie pofalowane a nie takie "curly" ;) Niestety, moje włosy bardzo mnie nie lubią. Ciężko je ułożyć, z natury są proste i ni cholery nie da się z nimi nic zrobić. Pokrecić włosy ? Ok. za 30-60min są już proste. Niezależnie od ilości lakieru czy innych użytych specyfików. W zasadzie przywyklam do tego, że mam włosy proste. Jednak najbardziej ubolewam, kiedy przychodzi jakas impreza, wesele czy coś i chciałabym mieć piękną fryzurę z pofalowanymi włosami. No cóż... nie ma szans :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Moje włosy też raczej za mną nie przepadają, dlatego każda fryzura wychodzi na opak:( nie lubię mieć "kasku" na głowie z lakieru do włosów, więc zwykle pozostaje mi właśnie wspomniany przez Ciebie curly efekt, mimo, odłożenia lokówki paręnaście minut wcześniej;/

        Usuń
    8. Mi się ten efekt u Ciebie bardzo podoba:) ja mam prostownicę z Remingtona,już chyba 3czy4 z kolei i uważam,że w tej cenie to jest najlepszy sprzęt do włosów:) o lokówce pomyśle:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję Juicy;) słyszałam właśnie wiele dobrego o prostownicach. Ale tak mocno kocham moją GHD, że nie chcę innej:P

        Usuń
    9. Fajny,delikatny efekt. Z Remingtona mam wałki elektryczne,ale efekt póki co trzyma się najkrócej ze stosowanych przeze mnie metod. Jedyny raz kiedy miałam loki, które utrzymały się 2 dni w świetnym stanie miał miejsce, gdy moja fryzjerka przez ok 3 godziny kręciła mi włosy lekko zaokrągloną prostownicą, używając przy tym tony profesjonalnego lakieru:P Mnie by chyba ręce odpadły;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No fryzjerki to mają przerąbane;) pomyśleć, że jako mały bąbel marzył mi się ten zawód.
        Nie lubię nakładać stylizacyjnych środków na włosy, czuje się nieswojo. Dopuszczam tylko nabłyszczacz i puder got2be no i suchy szampon, który stosuję do uzyskiwania efekt "push up":)

        Usuń
    10. U kogoś nie ważne czy fale loczki czy proste włosy, wszystkie mi się podobają ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Lubię proste, ale mam w nich przyklap, zrobię loki to mam wrażenie, że mam wielką głowę :D
        Dlatego z reguły żyją własnym życiem :D
        __
        A propos herbaty, nie pamiętam już jak smakuje Saga :D Od dłuższego czasu piję tą biedronkową, albo zieloną :)
        Mi smakuje i myślę, że warto jej spróbować :)

        Usuń
      2. Szalona jesteś:)

        W takim razie, jak wykończę sagę wypróbuję tą biedronkową z Twojego polecenia;)

        Usuń
    11. fajny, retro design :D

      a za lokówką się od pewnego czasu już rozglądam, ta jest baaardzo fajna ;>

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Kochanieńka musiałam sobie jakoś poradzić bez Twoich zdolności;)

        Usuń
    12. najpiekniejsze sa takie duze loki :)
      a powiedz mi czy przy włączeniu lokowki do pradu slychac jej prace tzn slychac jak 'chodzi' bo ja wlasnie kupilam prostownice remingtona i wydaje mi sie ze nie powinno byc jej slychac...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Krysti, ta lokówka nie wydaje z siebie żadnego dźwięku;)

        Usuń
    13. Ach Madziu, ale z Ciebie gwiazda Holiłódu! :o Bombowe loczyska! Sama mam lokówkę Remingtonu, ale tą stożkową, jest warta każdych pieniędzy! <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dzięki Aneczka;) stożkowej jeszcze nie mam, ale wszystko przede mną;P

        Usuń
    14. ładnie wyszły;) ja jako lokowana oczywiście choruje na włosy proste.

      OdpowiedzUsuń
    15. Oj jak ja lubię loki...
      Twoje prezentują się wyjątkowo uroczo! Bardzo Ci w nich ładnie. :)
      Ja chwilowo odstawiłam wszelkie sprzęty pokroju suszarki czy lokówki więc jeśli zapragnę kręciołków będę musiała skorzystać z papilotów... :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No suszarki nie jestem w stanie odstawić, bo bez niej moje włosy są sianowate. Ale bez lokówki, prostownicy mogłabym wytrzymać;)

        Usuń
    16. Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga jak i loki wszelakiej maści :) Szkoda, że u mnie nie utrzymują się dłużej niż godzinę :((

      OdpowiedzUsuń
    17. lubię loczki, ale moje włosy chyba już nie :P bo bardzo słabo mi się one trzymają

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ach, te Nasze włosy... z nimi źle, ale bez nich to by dopiero była tragedia;)

        Usuń
    18. efekt mi się podoba mimo, że ty narzekasz :P loki wyglądają bardzo naturalnie! na moich włosach pewnie efekt byłby gorszy bo mam grube i ciężkie i np. po magic leverage nie ma efektu, a po termolokach, które w końcu kupiłam loki podobają mi się średnio i dość szybko się prostują nawet jak są spryskane toną lakieru :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wydaje mi się Freaku, że ta lokówka przy włosach takich jak Twoje właśnie mogłaby coś fajnego wykręcić:)

        Usuń
    19. Pięknie wyglądają te Twoje loki!

      OdpowiedzUsuń
    20. Ja też chce mieć takie loki:)

      OdpowiedzUsuń
    21. Posiadam od lat 3 prostownice Remingtona i jest super. Wiem, nie powinnam sie przyznawac, bo prostowanie wlosow to ZUO, no ale...
      Lubie loki ale nie lubie ich robic sama, meczy mnie to, chetnie oddalabym sie w Twoje rece;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja chętnie bym Cię pomęczyła moja droga. :) a używasz prostownicy codziennie?

        Usuń
      2. Nie, staram sie ograniczac i uzywam najwyzej raz w tygodniu.
        W sezonie letnim w ogole nie uzywam, bo po 2 minutach na wilgotnym , upalnym cypryjskim powietrzu efekt niknie.

        Usuń
    22. ślicznie :) ale na moich prostych i ciężkich włosach pewnie za długo by sie nie utrzymały

      OdpowiedzUsuń
    23. naprawdę bardzo ładne loki wyszły! ;) ja ogólnie uwielbiam loczki, loki i fale :) sama mam falowane włosy i własnie staram się robić wszystko co w mej mocy, żeby umocnić ich skręt :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie marzą Ci się właśnie na opak proste?:)

        Usuń
    24. ostatnio chodzą za mną loki :) wieki ich nie nosiłam

      OdpowiedzUsuń
    25. Te fale są bardzo ładne;) Poluję ostatnio na jakąś dobrą lokówke;)

      OdpowiedzUsuń
    26. Kratka jest bardzo trendy! Przynajmniej w mojej opinii :D Nowy wygląd bloga super :)
      Takie loki właśnie mi się podobają- są takie naturalne. Muszę sobie sprawić taką lokówkę.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo mi miło w takim razie - kratka zostaje;)

        Usuń
    27. Widzę, że meble poprzestawiałaś na blogu :)

      Loczków nie widziałam ale jestem zdecydowaną fanką fal i te Twoje bardzo mi się podobają :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak Mietło, było malowanie;P


        A u siebie tworzysz sama jakieś "skręty"? - bez skojarzeń:D

        Usuń
      2. Próbuję prostownicą, bo lokówki nie mam, i zawsze sobie paluchy przypiekam. Muszę w końcu zainwestować w lokówkę. Bardzo podobają mi się fale na krótkich włosach, fryzura wtedy wydaje się taka dynamiczna i nieokiełznana :)

        Usuń
    28. jeju sliczne loczki wyszły:D mam bzika na ich punkcie:D szkoda że moje są odporne na lokówki... tylko prostownica je bierze;/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zawsze to jakieś rozwiązanie;) gorzej jakby nic nie brało Twoich włosów;)

        Usuń
      2. one by wolały by nic ich nie brało;p bo jednak prostownica niszczy kłaki;p dlatego loki sobie robię tylko kilka razy do roku:)

        Usuń
    29. Remingtona mam prostownicę i jestem z niej naprawdę zadowolona, pomimo tego, że od dwóch lat prostuję włosy raczej sporadycznie. Marzy mi się jeszcze suszarka, taka z prawdziwie chłodnym nawiewem ale to raczej odległy temat :)

      Moje włosy z natury są falowane, jeżeli schną same to wystarczy je troszkę ugnieść dłonią i delikatne fale same się tworzą. W innym przypadku wgniatam w nie np piankę do włosów albo przed snem robię warkocz a rozplatam po obudzeniu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Te prostownice rzeczywiście robią furorę widzę;)
        ja mam suszarkę taką wielką właśnie z chłodnym nawiewem i innymi funkcjami Philipsa i sobie ją chwalę, daje radę. Nie była tragicznie droga.

        Moje włosy też mają tendencję do falowania, za młodu stosowałam ten sam trik z pianką, ale przy obecnej długości włosów efekt mi się w ogóle nie podoba:( taka mokra włoszka się ze mnie robi:P

        Usuń
    30. ja używając lokówki liczę na większe loki zawsze i takie chyba bardziej mi się podobają :) może dlatego też robię najczęściej sobie papiloty :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No Wdówko, papiloty jednak są chyba najlepszą metodą do uzyskania najefektowniejszego skrętu, z którego potem i koki można układać i inne wymyślne fryzury:)

        Usuń
    31. Ładne fale, choć dość delikatne :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zobaczyłabyś co miałam na głowie godzinę później ;)

        Usuń
    32. Czy wygodnie mi się je nosi? Cóż... średnio, a zauważyłam, że im bardziej wyraziste tym gorzej, ale używam ich tylko na potrzeby makijażu na bloga, więc tą chwilę idzie przeboleć.. ;)
      Dlatego też kupuję te chińskie - na codzień nie miałabym odwagi przyklejać sztucznych rzęs, a na imprezie bałabym się całą noc, że coś się odklei... ;)
      Muszę kupić te ardell'owskie i skoro są takie polecane to może przekonam się do nich także na wieczorne wyjścia... :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ardell - są na mojej liście zakupów, jak tylko uzbieram kołacze;)

        Usuń
    33. Fajne loki. Ja nie muszę używać prostownicy bo sama mam kręcone włosy :)

      OdpowiedzUsuń
    34. he, he, he... aż mi miło się zrobiło:P

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Safona, daj spokój, ja to się aż zawstydziłam, jak zobaczyłam tytuły postów, a to niby ludzka rzecz;))

        Usuń
    35. Bardzo fajne loki wychodzą z tego co widzę :)
      + Mogłabyś zdradzić, co masz na ustach na tych zdjęciach? Przepiękny kolor :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję - na ustach matowa pomadka Manhattan 45h + błyszczyk truskawkowo-czekoladowy peggy sage w takim samym kolorze;)

        Usuń
    36. Blog wygląda pięknie! Tak jak Twoje loczki :) Ja również niedawno dostałam lokówkę, ale moje włosy są bardzo odporne na stylizacje :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Moshi dzięki wielkie;) a też taką grubaśną lokówkę dostałaś, czy inną? Pochwal no się;)

        Usuń
    37. Bardzo ładne loczki robi :)
      Ja lubię suszarki Remingtona

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję Alexandro, czy suszarki w takim razie są godne polecenia?

        Usuń
    38. Ślicznie Ci wyszło, na mojej łepetynie to tylko tradycyjne papiloty, bo inaczej klapa (dosłowna i w przenośni). A może warto w sprzęt zainwestować?? No trochę skusiłaś, aż się boję tutaj znowu zaglądać :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Powiem Ci Puszka, (hmmm... cipuszka?:) że moje loki, które dziś rano wymodziłam, spryskawszy lakierem obecni wyglądają jakby mnie zawiał wiatr:/ więc wiem co czujesz;)

        Usuń

    Dziękuję za każdy komentarz, pamiętaj, że nie przejdę wobec niego obojętnie. Jeśli prowadzisz bloga na pewno Cię prędzej czy później odwiedzę.
    Jeśli jednak chcesz zostawić tu reklamę, czy inny spam, to wiedz, że nie ujdzie Ci to na sucho! ;)
    M.