Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manicure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manicure. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Paznokcie po łódzku, czyli Hollyłódź od Colour Alike...



Witka,
zdaję sobie sprawę, że swoim bywalstwem zaczynam być tak samo wiarygodna jak tabloidy... Mimo to, przybywacie, odwiedzacie mój blog, czytacie, komentujecie i za to Wam bardzo dziękuję! Nieustająco obiecuję poprawę i zgrabnie przechodzę do głównego tematu notki :)
___
Albo się starzeję, albo kosmetyczne zakupy przestały wywierać na mnie wrażenie. Ostatnio przeszło mi nawet przez myśl, że chyba nie potrzebuję kolejnego lakieru do paznokci, bo już chyba mam wszystkie interesujące mnie kolory... Szybko się jednak otrząsnęłam...
Jako rodowita Łodzianka nie mogłam się oprzeć lakierowi o nazwie Hollyłódź od Colour Alike.
 
Sugerując się zdjęciem charakteryzującym kolor emalii na stronie producenta, motywem przewodnim  były pięknie rozświetlone ulice mojego miasta.

Głęboki burgund, buraczki, czy uschła róża - każdy może zdefiniować ten odcień na swój sposób, gdyż przy każdej kolejnej warstwie nabiera on innego wyrazu.
Zdjęcia przedstawiają lakier z bazą, dwiema warstwami lakieru docelowego oraz wysuszaczo-nabłyszczaczem.
Z przykrością muszę stwierdzić, iż ten lakier wysychał na paznokciach o wiele dłużej, niż Strażnik Teksasu, o którym pisałam o tu <klik>. Na szczęście z pomocą "przychodzą" wysuszacze.
Regularna cena lakieru przekracza nieco ponad 10 zł, jak za pojemność 8ml to przyzwoita cena.

Co myślicie o paznokciach po łódzku?

Ściskam.
PODPIS

piątek, 1 lutego 2013

Mój pierwszy lakier z ESSIE...

Notka ta zwięzła i na na temat, o moich odczuciach z marką Essie.
Firma ta oferuje profesjonalne produkty do pielęgnacji dłoni i paznokci, ja ich znam ze słyszenia, głównie z lakierów do paznokci.
W Polce ceny tych lakierów wahają się w granicach ok. 35 zł (obecnie jest promocja w Superpharm 2+1 gratis z kartą lifeStyle ;) Za granicą można niekiedy skorzystać z jeszcze tańszych ofert.

Ja i moje skąpiradztwo nie pozwalają mi na zakupy drogich lakierów. Jakoś nie mam przekonania. Mogę zainwestować w inne droższe kosmetyki, ale lakier?
Skuszona promocją w jednej z internetowych "drogerii" (wspominałam o tu <klik>)zakupiłam ten lakier w bardzo korzystnej cenie, bo ok. 15 zł.
*W kwestii dostępności Essie zakupimy w Drogeriach Douglas, SuperPharm, w sieci - tyle wiem.
Spaghetti Strap - mleczny róż
Wątpiłam w superowość tego produktu i nie zasnęłabym spokojnie, gdybym nie miała okazji przetestować go na sobie. Podejrzewam, że to był błąd.
Dlaczego?
Produkt mnie oczarował! 
Estetyczna butla, szeroki pędzel, bardzo fajna konsystencja, zero smug (a często mi się to zdarza przy mlecznych, delikatnych kolorach), szybkie wysychanie lakieru - normalnie lakier marzenie!

Na moich paznokciach z base coat'em (odżywka Eveline wybielająca) oraz topem (wysuszacz Nail Tek) lakier utrzymał się 7 dni, bez odprysków, ścierania się, dodatkowo prezentował się jak popularne ostatnio paznokcie hybrydowe.

 *wybaczcie proszę te nierówności, "wyjechania", ale byłam taka zaaferowana dobroczynnym działaniem tego produktu, że zupełnie mi to nie przeszkadzało;)))

Pomimo tegoż zakochania, zauroczenia w dalszym ciągu rozum bierze górę. Cena jest bardzo duża i dla mnie zaporowa. Na obecną chwilę wybiorę 5 lakierów Golden Rose, Vibo, czy Miss Sporty, w różnych odstępach czasowych, niż jednorazowo jeden, droższy.

Ale... przy składających się ku temu okazjach (czy to MEGAsuperHIPERextra promocja, czy jakieś "święto lasu") będę w miarę możliwości pozwalała sobie na odrobinę luksusu, komponując własną kolekcję nowych kolorów Essie. Uważam, że są tego warte i w moim odczuciu zasługują na 5/5!
Essie + słabowidoczne brokatowe końcówki
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat droższych lakierów do paznokci? Znacie, lubicie, używacie? Które kolory, poleciłybyście Essie'owej amatorce?

 ***
Życzę udanego weekendu!
Ściskam czule:)
eM.

sobota, 10 listopada 2012

Czy klasyczny mani może być tani?

Jak w temacie... pokażę Wam moją starą, wysłużoną lakierową armię do wykonania klasycznego frencza.

Czego użyłam?
Od lewej: GR nr 106 (ok. 6 zł), biały lakier Safari (2 zł), lakier UV Venita (max. 5 zł), odżywka Eveline (9,90)

 Oczywiście kolejność jest inna. Najpierw odżywka, następnie odręczne białe paski, potem dwie warstwy GR, a na dokładkę UV-ka, która super wygląda przy dziennym świetle;)

Efekt:

Nie jest to może super, hiper równo i profesjonalnie, ale jaka kosmetyczka, taki manicure;)
Mnie osobiście się podoba. Dłonie wyglądają elegancko, czysto i schludnie;)

Łączny koszt przyborów: to max 25 zł, a produktów używam już od ponad pół roku..

A  Wy lubicie klasykę na pazurkach?
xoxo
eM.