Tremuję się, jak przy pisaniu pierwszego postu:)
Ponieważ bardzo spodobała się idea tygodnia na zdjęciach, czy takiego mixu, podsumowania na Waszych blogach, postanowiłam sprawdzić jak wyjdzie to u mnie;)
Nie sądzę, by każdy moment z mojego życia nadawał się na publikację, jednak mimo wszystko uwielbiam zatrzymywać chwile na fotografiach.
Nie sądzę, by każdy moment z mojego życia nadawał się na publikację, jednak mimo wszystko uwielbiam zatrzymywać chwile na fotografiach.
Dzisiejsza porcja fotek to mix zajęć weekendowych. Jeśli się rozkręcę i odnajdę w tej zabawie, myślę, że nie będzie to ostatni fotopost;)
Trochę kukingu...
![]() |
| kolacjonowanie, szpinak, zaległe walĘtynki i kluchy z lidla |
Efekty nudzingu...
![]() |
| czarna kredka w mej dłoni, farbowanie odrostów i efekty PO |
Trochę relaksingu...
![]() |
| przyjemne nicnierobienie, no ZGADNIJ KTO, jak nie Jenga, pyszny NAPÓJ + wypasiona chata Rokiego :) p.s. Nie mówcie Mu, że mam Kubę ;p |
A Wy co porabiałyście w weekend?
gudnajt;)
gudnajt;)
eM.


