Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2012

Napad na Golden Rose z kasą w ręku...

Podczas drobnych zakupów nie omieszkałam odwiedzić GR, no bo przecież jaskrawe lakiery na zbliżającą się jesień nie będą "trędi" ;)
Ogromny wybór barw i buteleczek powoduje szaleństwo w mojej głowie, przez co nie wiem na co się zdecydować i jak to zrobić, by nie zdublować, któregoś koloru, który "a nóż widelec" mam w swej komódce. Tym razem padło na 5 nowości:
Zaczynamy. Ażeby pozostać w klimacie nadmorskim, rybnym - mój pierwszy łososiowy lakier serii Paris w numerze 219 - podbił moje serce. Cena 5,90.
 Również klimatycznie, przypominający wakacyjne chwile - piękny chabrowy nr 193 z serii Care + Strong (czyli te z odżywką i utwardzaczem). Cena 5,90.
 Z tej samej serii wzięłam sobie nr 186 - toż to taki ciemny beż? Brązowo-szary? Nie wiem, jak go zdefiniować, ale bardzo mi się spodobał, subtelny, elegancki.
 Na deser maluszek, szaraczek, taki jasny cementowy - seria Pretty Color nr 187, w cenie 3,20.
Na zakończenie różowy pękacz nr 104 serii Graffiti "Sweet Color" , bo zeszłoroczny wysechł (bardzo szybko z resztą), a gdy nie będę miała czasu na nowy manicure, maznę sobie pękaczowym kamuflażem. Na zdjęciu prezentuję go z czarnym matem nr 12 z GR. Cena 5,90.
A jak Wasze lakierowe uzupełnianie braków?
Ściskam.
eM.