Ostatnie farbowanie miało miejsce ok. 24 lutego, czyli około 3 m-ce temu. Ostatnio tak dłuuuuuuuugą przerwę miałam chyba ponad 2 lata temu.
Jak wspominałam we wcześniejszych postach na początku kwietnia zainwestowałam w rozjaśniacz w spray'u do włosów Joanna - duplikat Johna Frieda i prawie dziesięciokrotnie tańszy.
Mój "odrost" prezentuje się następująco:
Lekko niebieskawą poświatę "zawdzięczam" dzisiejszemu myciu głowy szamponem rewitalizującym kolor, tzw. niebieskim firmy Joanna. Z bliska efekt wygląda znów jak BLUEnetka, ale na żywo to fajny, platynowy look.
Jeśli więc zmagasz się z comiesięcznym odrostem, który Cię drażni i przeszkadza POLECAM mniejsze zło jakim jest w/w produkt w spray'u Joanny.
Osobiście zaplanowałam farbowanie jakoś przed zbliżającymi się, ważnymi dla mnie uroczystościami, albo na koniec maja, albo w połowie czerwca. Color&Soin w kolorze 10N czeka już na półeczce, ale jakoś BARDZO nie przeszkadza mi mój obecny stan i wygląd włosów/odrostów - wręcz przeciwnie, rosną sobie, dokarmiam je Biotebal'em i liczę na to, że będzie tylko lepiej:)))
Powodzenia dla zapuszczających włosy blondynek i nie tylko!
eM.