Witam w Nowym Roku, który mam nadzieję będzie dla każdego z Nas łaskawszy, bogatszy, piękniejszy, radośniejszy i lepszy od poprzedniego!
Mówi się, że jaki Sylwester, taki cały rok - wg mnie w każdym porzekadle jest ziarnko prawdy, toteż starałam się by Nasz "sylwestrowy bal" był udany i tak też było.
Domówkowe przyjęcia sylwestrowe mają niewątpliwie swój urok. Lubię spotykać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie nudzę, a czas przelatuje w mgnieniu oka. U nas miał być wieczór gier planszowych, karaoke, tańce, hulanki i swawole... A nim się obejrzeliśmy była czwarta nad ranem :)
Menu również staraliśmy się dobrać tak, ażeby każdy znalazł coś dla siebie. Kolorowe kanapeczki, jarzynowa sałatka, sałatka gyros-owa, śledzik, ogóreczki na "przegrychę". Z ciepłych posiłków był barszczyk biały, czerwony, kotlecik, bigos, biała kiełbasa... Niby niewiele, a jednak wiele... teraz muszę znaleźć przepis na COŚ z sylwestrowych pozostałości.
Jeśli chodzi o postanowienia noworoczne, to tak jak widać na załączonym obrazku obiecuję sobie dawać i brać więcej uśmiechu, miłości, całusków, wszystko w tle uluionej muzyki muzyki.
Jeśli chodzi o marzenia chciałabym czworonożnego przyjaciela :)
Jeśli chodzi o marzenia chciałabym czworonożnego przyjaciela :)
W kwestii blogowych postanowień chciałabym sobie życzyć systematyczności, samozaparcia i więcej inwencji twórczej, ażeby moje wypociny dało się czytać. Zamierzam także zamieszczać więcej postów kosmetycznych, bo takie było początkowe założenie, gdy podjęłam decyzję o pisaniu tutaj. Mam także cichutką nadzieję, że do mojej przystani zacumuje wiele fajnych babek, z którymi będziemy mogły sobie plotkować.
Amen. :)
Em.
